Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) potwierdziło zainteresowanie budową gazociągu 6 lutego oraz wyraziło gotowość zakupu gazu w pierwszych czterech latach jego działania, dodał Gudzowaty.
Szef Bartimpeksu - pośrednika w obrocie rosyjskim gazem - nie podał kosztów inwestycji. Wcześniej oceniano, że przepustowość gazociągu łączącego niemiecki Bernau z polskim Szczecinem miała wynosić 2,5 mld m. sześc. gazu rocznie.
Gaz będzie kupowany w Niemczech, a sprzedażą gazu w Polsce ma się zająć niemiecko-polska spółka IRB.
Gudzowaty forsował koncepcję wykorzystania gazociągu Bernau-Szczecin już od dłuższego czasu. Choć we wrześniu ub. roku prezes PGNiG Marek Kossowski sygnalizował poparcie dla tego rozwiązania, idea ta ostatnio zyskała większe zainteresowanie po tym, jak w ub. tygodniu rosyjski koncern Gazprom wstrzymał dostawy gazu na Białoruś w wyniku konfliktu spowodowanego zaproponowaną przez Gazprom prawie dwukrotną podwyżką cen gazu dostarczanego na Białoruś. Wywołało to przejściowe kłopoty z dostawami gazu dla części przedsiębiorstw w Polsce.
Gudzowaty poinformował także w czwartek, że ubiegłoroczna strata netto Bartimpeksu - z powodu niezrealizowania zawartego z rosyjską firmą Gazprom programu handlu gazem za żywność - wyniosła 8 mln zł przy przychodach 700 mln zł. W tym roku spółka spodziewa się zwiększenia przychodów, dodał. (ISB)