Wczorajszy spadek aktywności inwestorów i trwający przez cały dzień marazm zapowiadają, że po gwałtownej zwyżce kontrakty zaczną konsolidację. Jej dolną granicę powinien wyznaczyć szczyt z minionego miesiąca przy 1770 pkt. Stanowi on teraz kluczowe wsparcie. Dopóki nie zostanie przebity można liczyć na kontynuację zwyżki.

Jego przekroczenie będzie przemawiać za interpretacją wykresu, opierającą się na liniach łączących ekstrema z ostatnich dwóch miesięcy. W tej sytuacji opór można zlokalizować w okolicy 1800 pkt, natomiast wsparcie nieco poniżej 1700 pkt. trudno więc o jednoznaczną opinię w odniesieniu do tego, co będzie się dziać w najbliższych dniach.

W analizie technicznej można znaleźć zarówno argumenty na rzecz odbicia od 1800 pkt, jak i dalszego ruchu w górę. Pozytywny pozostaje układ średnich kroczących. Średnia z 45 sesji stanowi solidne wsparcie w pobliżu 1700 pkt. Jednocześnie niekorzystny jest układ dziennego i tygodniowego MACD. Ten jeden z najpopularniejszych wskaźników podążających za trendem od dłuższego czasu sygnalizuje poprzez negatywne dywergencje słabnięcie trendu wzrostowego. O ile na podstawie jedynie tego elementu trudno rozważać otwieranie krótkich pozycji, to warto zastanowić się, czy powinniśmy dołączać do zwyżki, po mocnym ruchu w górę. Od początku roku strategia dołączania do wzrostu po ruchu większym niż 100 pkt nie jest skuteczna.

Ciekawą propozycję stanowią kontrakty na Pekao. Ponownie znalazły się przy maksimum z października i jednocześnie jesiennych szczytach na wykresie tygodniowym. Silna negatywna dywergencja na tygodniowym MACD zachęca do wykorzystania tego do otwarcia niewielkiej krótkiej pozycji z blisko ustawioną linią obrony. Na przykład na wysokości wrześniowej górki, przy 133 zł.