Zdecydowana większość spółek zanotowała zyski. Branża jako całość wyszła na plus po raz pierwszy od 2000 roku. Co ważne, rentowność zwiększyła się nie tylko na skutek kontroli kosztów, ale także wyższych z roku na rok przychodów. Rentowność operacyjna jest już bliska poziomowi z roku 1999.
Znaleźć tu można sporo spółek notujących bardzo dobre wyniki. Pod względem wielkości zysku netto na prowadzenie wysunął się zdecydowanie Apator. Mimo że spółka nie dorównuje kilku innym firmom, jeśli chodzi o przychody ze sprzedaży, to udało się jej osiągnąć ponadprzeciętną rentowność. Ogólnie można zauważyć, że na znaczeniu dużo zyskują spółki, które wcześniej nie mogły równać się z największymi podmiotami w branży. Firmom takim jak Relpol czy ZREW udało się powiększyć przychody o kilkadziesiąt milionów złotych. Równocześnie osiągnięta przez nie rentowność należała do najwyższych w całej branży. W przypadku Manometrów z dużo wyższymi przychodami nie szły w parze zyski. Firma straciła blisko 1,4 mln zł, wobec 560 tys. zł zysku rok wcześniej.
Zawiodły niektóre duże spółki, takie jak Amica, która nie zdołała wypracować zysków porównywalnych z 2002 rokiem. Szczególnie nieudane dla niej było pierwsze półrocze. Za sprawą mniejszej sprzedaży i zysków słabo wypadło też Rafako. Na szarym końcu branży plasuje się Tonsil, bardzo psując przy tym ogólne statystyki. Gdyby nie jego strata (ponad 18 mln zł), wynik netto sektora byłby niemal dwukrotnie wyższy. Przed rokiem podobne straty generowały też NKT Cables. W 2003 r. firma odniosła jednak sukces, powiększając wpływy ze sprzedaży i wychodząc na plus. Spółka miała w konsekwencji znaczny wpływ na ogólną poprawę wyników przemysłu elektromaszynowego.