Ceny miedzi na światowych giełdach towarowych są najwyższe od 8 lat. Oscylują wokół 2,8 tys. USD za tonę, o około 50% więcej niż przed rokiem. Wpływ na to ma m.in. spadek zapasów. Część światowych koncernów zwiększyła produkcję, ale to nie zaspokaja rosnącego popytu. KGHM w 2003 roku wyprodukował prawie 530 tys. ton miedzi elektrolitycznej, o ponad 4% więcej niż rok wcześniej. W tym roku lubińska firma chce również zwiększyć produkcję. Przyspieszy też przygotowania do eksploatacji złóż głębokich, czyli takich, w których ruda zalega nawet 1,5 tys. metrów pod ziemią.
Zejście głębiej
- Firma nie ma wyjścia. Musi zejść głębiej, aby w przyszłości produkcja miedzi nie spadła znacząco. Już się do tego przygotowujemy - powiedział nam Stanisław Speczik, prezes KGHM. Spółka czerpie obecnie rudę zalegającą nawet 1,1 tys. metrów pod ziemią. Wydobycie z dotychczasowych wyrobisk wystarczy jej na 20-25 lat. - Przewidujemy, że do 2012 roku ruszy produkcja miedzi z rudy wydobywanej z głębokich złóż. To wydłuży czas eksploatacji zasobów o co najmniej 15 lat - prognozuje prezes.
Będą pieniądze
KGHM nie zdecydował jeszcze, ile zbuduje szybów wydobywczych. Na przygotowanie jednego potrzeba około 5-6 lat. - Inwestycje związane z wydobyciem rudy ze złóż głębokich mogą pochłonąć do 1 mld zł. Spółka jest w stanie sfinansować je ze środków pochodzących z bieżącej działalności - powiedział prezes Speczik. Jego zdaniem, część pieniędzy ze sprzedaży aktywów telekomunikacyjnych mogłaby zostać przeznaczona na przykład na zakup złóż za granicą. - Jesteśmy już obecni w Kongo. Ten region Afryki oraz Rosja są interesujące - stwierdził.