Reklama

Ropa Brent znów powyżej 33 USD

Publikacja: 06.03.2004 09:20

Notowania ropy naftowej podniosły się w piątek w związku z dużym popytem spekulacyjnym oraz wzrostem napięcia politycznego w Wenezueli. Wprawdzie krwawe zamieszki i protesty przeciwko rządom prezydenta Hugo Chaveza nie zakłóciły na razie dostaw tego surowca, ale może do tego dojść w najbliższej przyszłości.

Wenezuela jest jednym z największych dostawców ropy do USA i ewentualny spadek eksportu utrudniłby tam zgromadzenie odpowiednich zapasów benzyny przed zbliżającym się sezonem motoryzacyjnym. Niepokój jest tym większy, że od 1 kwietnia kraje OPEC mają ograniczyć wydobycie o 1 mln baryłek dziennie, a amerykańskie rezerwy ropy i paliw płynnych są wciąż niewielkie. Nerwowość wzmaga dodatkowo świadomość, że - zgodnie z niedawnym oświadczeniem prezydenta Chaveza - jego kraj może wstrzymać dostawy do USA, gdyby rząd amerykański próbował ingerować w sprawy Wenezueli lub doprowadzić do jej blokady.

W tych okolicznościach w Londynie za baryłkę ropy Brent z dostawą w kwietniu płacono po południu 33,30 USD, wobec 32,89 USD w końcu sesji czwartkowej. Jeszcze wyraźniej wzrosły notowania na nowojorskim rynku Comex, gdzie baryłka ropy kosztowała przeszło 37 USD, po raz pierwszy od przygotowań do ataku na Irak.

O sytuacji na rynku złota zadecydowały dane statystyczne, które wykazały w lutym znacznie wolniejszy niż przewidywano wzrost zatrudnienia w gospodarce amerykańskiej. Pod ich wpływem doszło do osłabienia dolara, co zwiększyło automatycznie atrakcyjność tego kruszcu jako lokaty kapitału. Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w kwietniu zdrożało o 6,80 USD, najbardziej od dwóch miesięcy, do 400 USD za uncję.

Również uczestnicy rynku miedzi czekali z zainteresowaniem na dane o sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Początkowo reagowali jednak głównie na wzmocnienie dolara w pierwszej połowie tygodnia, które sprawiło, że surowiec ten stał się droższy dla nabywców z Europy. Dlatego od początku sesji piątkowej inwestorzy europejscy pozbywali się miedzi, utrwalając spadek jej notowań. Tendencji zniżkowej nie były w stanie zahamować kolejne doniesienia o coraz mniejszych zapasach i ograniczaniu wydobycia przez czołowych producentów. Spadek został powstrzymany dopiero po publikacji danych o zatrudnieniu w USA i osłabieniu pod ich wpływem waluty amerykańskiej.

Reklama
Reklama

Na Londyńskiej Giełdzie Metali miedź w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała w piątek po południu 2851 USD za tonę wobec 2891 USD dzień wcześniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama