Reklama

BCC: Polsce może grozić marginalizacja gospodarcza po wejściu do UE

Warszawa, 08.03.2004 (ISB) - Obecna polityka gospodarcza rządu może doprowadzić do marginalizacji Polski w Unii Europejskiej (UE), uważają przedsiębiorcy zrzeszeni w Business Centre Club (BCC). Bez "rewolucji" Polska będzie w UE jedynie petentem, bez wpływu na decyzje Wspólnoty.

Publikacja: 08.03.2004 13:16

"Jeżeli nie wygenerujemy dwa razy więcej oszczędności w budżecie państwa, jeśli nie zdejmiemy kajdan z przedsiębiorców, jeśli nie zrobimy po prostu rewolucji, tak jak w 1989 roku, w gospodarce, będziemy petentem w UE" - powiedział dziennikarzom w poniedziałek prezes BCC Marek Goliszewski.

Inwestorzy zagraniczni, którzy coraz rzadziej decydują się na lokowanie kapitału i inwestowanie bezpośrednie w Polsce, jako na główne powody swoich decyzji wskazują te same elementy, co inwestorzy krajowi. Są to nieprzejrzysty i nieprzewidywalny system podatkowy, brak jednolitej wykładni prawa, wysokie podatki i koszty pracy.

Sytuacji nie polepsza ostatnia propozycja zwiększenia składki na ubezpieczenie społeczne - rząd chce wprowadzenia progresywnej, czyli zależnej od wysokości dochodów, stawki - co uderzy najbardziej w drobnych przedsiębiorców. Propozycja ta ma przynieść kilka miliardów złotych do napiętego budżetu państwa.

"Mamy już trzy miliony bezrobotnych. Czy to nie wystarczy? A tu kreuje się nowych" - powiedział Zbigniew Żurek, wiceprezes BCC.

Przedsiębiorcy ostrzegają, że poza wzrostem bezrobocia, pomysł ten zwiększy też motywację niektórych do rejestrowania swoich firm poza granicami Polski.

Reklama
Reklama

BCC ostrzega, że brak zmiany polityki gospodarczej oznacza potencjalną marginalizacją Polski po wejściu do UE.

"Grozi nam coś bardzo złego - że będziemy wlekli się w ogonie i nie będziemy żadnym partnerem dla państw UE. Że będą się one porozumiewały ponad naszymi głowami, nie tylko w ramach Unii, ale też np. z Rosją, że my w życiu nie będziemy w stanie pozyskać takich inwestorów, jak Hyundai - to jest groźne - że będziemy na pasku potęg gospodarczych w UE, jeśli sami nie pójdziemy po rozum do głowy i nie spojrzymy prawdzie w oczy" - powiedział Goliszewski.

Polska zostanie oficjalnie członkiem UE 1 maja 2004 roku.

Przedsiębiorcy są rozczarowani ostatecznymi propozycjami wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera w ramach planu racjonalizacji wydatków publicznych. Co więcej, nie widzą już żadnych powodów, dla których dialog na ten temat między organizacjami przedsiębiorców a wicepremierem miałby być kontynuować.

"Albo jest dialog, albo są jednostronne, arbitralne decyzje.(...) My już powiedzieliśmy wszystko, piłka jest po tamtej stronie" - powiedział Goliszewski.

Prezes BCC odniósł się w ten sposób do propozycji, aby przedsiębiorcy "znaleźli" środki, które umożliwiłyby brak wzrostu obciążeń podatkowych i kosztów pracy.

Reklama
Reklama

"To nie jest nasze zadanie" - podsumował. (ISB)

ks/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama