Posiadacze akcji mają powody do radości. WIG20 wzrósł o blisko 2% i znalazł się na poziomie 1815 pkt. To wartość nie notowana od 4 stycznia 2001 r., czyli od ponad trzech lat. Pokonanie bariery 1800 pkt nie sprawiło indeksowi większych trudności.

Wzrostowi przewodził sektor bankowy, dzięki serii pozytywnych informacji. Po raz kolejny w czołówce rosnących walorów uplasowało się Pekao. Tym razem jego kurs zwyżkował o 4,8%. Inwestorzy zaczęli przychylniej patrzeć na walory spółki, po tym, jak EBOiR oświadczył w piątek, że nie zamierza obecnie pozbywać się akcji Pekao. Czwartą sesję z rzędu drożały też walory BPH. W poniedziałek kurs wzrósł o 3,5%, natomiast od 2 marca zwyżkował już o ponad 10%. Przyczyniła się do tego piątkowa informacja o dywidendzie (15 mln zł), jaką bank otrzyma od grupy CU. Jeszcze większa kwota z tego tytułu - 52,8 mln zł - wpłynie na konto BZ WBK, którego kurs wzrósł o 1,5%. Notowaniom sektora bankowego pomogło poza tym Ministerstwo Skarbu Państwa, zapewniając, że w tym roku nie będzie sprzedawać akcji tych spółek.

Wrażenie zrobił skok notowań Stalexportu o 22% przy obrotach na poziomie 71 mln zł - jednych z najwyższych na sesji. Dzięki nowym kontraktom nieprzerwanie drożeje też Rafako (+7,3%). Z drugiej strony inwestorzy pozbywali się akcji Getinu (-8,5%), które w ubiegłym tygodniu podrożały aż o 61%. Coraz szybsza przecena dotyka walorów Boryszewa

(-7,1%).