Od ogłoszenia werdyktu w miniony piątek akcje spółki Martha Stewart Omnimedia straciły na wartości ponad 25%. W trybie nagłym zebrał się zarząd spółki zbudowanej na reputacji gwiazdy poradnictwa domowego. Od poniedziałku koncern medialny Viacom (kanały CBS i UPN) zdjął z anteny program "Martha Stewart Living". Władze spółki poinformowały, że artykuły rozprowadzane przez Martha Stewart Omnimedia i publikowane w wielu dziennikach będą podpisywane przez inne osoby. Zdaniem analityków, to dopiero początek rozpadu medialnej spółki zbudowanej na reputacji Stewart.

Według prawników, M. Stewart i jej maklerowi Peterowi Bacanoviciowi grozi od 10 do 16 miesięcy więzienia za ukrywanie transakcji giełdowej, przeprowadzonej na podstawie informacji poufnych (insider training) w grudniu 2001 r. Oboje spotykają się obecnie z kuratorami sądowymi, a ostateczny wyrok zostanie ogłoszony 17 czerwca. Zarówno Stewart, jak i jej były makler zapowiedzieli odwołanie się od werdyktu ławy przysięgłych.

Ławnicy zdecydują także o losie Dennisa Kozlowskiego, byłego dyrektora koncernu Tyco International. We wtorek mowę obrończą wygłaszał na procesie adwokat biznesmena polskiego pochodzenia Stephen Kaufman. Kozlowski, razem z byłym dyrektorem finansowym firmy Markiem Swartzem są oskarżeni o kradzież z Tyco 170 mln USD w formie nieuzasadnionych premii i umarzanych pożyczek dla przedstawicieli zarządu. Dodatkowe 430 mln USD mieli stracić inwestorzy wskutek składania fałszywych danych o finansach spółki w latach 1995-2002. Choć obrońcy utrzymują, że ich klienci są niewinni, każdemu z nich grozi do 25 lat więzienia.