Żaden z innych znaczących akcjonariuszy spółki nie poinformował na razie o sprzedaży walorów Polnej. To może oznaczać, że znany inwestor giełdowy nie przekroczył progu 50% głosów na WZA, z czym łączyłby się obowiązek ogłoszenia kolejnej operacji. W wezwaniu chciał przejąć około 68% papierów (za każdy oferował 3,8 zł). Zachodni NFI sprzedał mu niewiele ponad 38%. Przed kilkoma dniami w rozmowie z nami Z. Jakubas zapowiedział, że jeśli nie przekroczy progu 50% głosów na WZA, nie ogłosi kolejnego wezwania. Musiałby bowiem zaoferować znacznie wyższą cenę niż za pierwszym razem. Tymczasem uważa, że w ostatnich tygodniach kurs został spekulacyjnie ustawiony na bardzo wysokim poziomie - być może w nadziei na kontynuację przez niego zakupów.
O tym, że inwestorzy stracili wiarę w rychłe kolejne wezwanie, świadczą notowania spółki. Wczoraj kurs Polnej spadł o 18,7%, do 6,1 zł, przy sporych, jak na tę spółkę, obrotach (wolumen wyniósł 2,4 tys. papierów).