- W związku z katastrofalną sytuacją w branży budowlanej w 2003 roku wzrost przychodów nie był możliwy - powiedziała Aleksandra Paprocka, dyrektor ds. public relations Atlasu. Przychody grupy wyniosły 991 mln zł, wobec 1,02 mld rok wcześniej. Spadł także zysk netto. W ubiegłym roku przekroczył 113 mln zł. Był jednak o prawie 13 mln zł mniejszy niż w 2002 r.
Fabryka w Rosji nie pomogła
W ubiegłym roku spółka otworzyła kolejną fabrykę, pierwszą za granicą. Kosztowała 20 mln zł. Rosyjski zakład nie poprawił wyników Atlasu. W przyszłości powinno być lepiej. - Fabryka działa dopiero pół roku. Jesteśmy przekonani, że tamtejszy rynek ma ogromny potencjał - powiedziała A. Paprocka. - Rosja nie jest jednak aż tak stabilnym krajem, żeby można było wszystko przewidzieć - zastrzegła.
W tym roku na sprzedaży krajowej niekorzystnie może się odbić VAT na materiały budowlane. Zgodnie z założeniami rządu, od 1 maja ma wzrosnąć z 7 do 22%. Ewentualne mniejsze przychody w kraju ma rekompensować rosnąca sprzedaż na rynkach wschodnich. - Ten rok niesie ze sobą wiele niewiadomych dla branży budowlanej. Trudno więc prognozować, jak będzie. Ostrożnie zakładamy, że uda nam się powtórzyć wyniki z 2003 roku - stwierdziła A. Paprocka.
Powstaje kopalnia