Są już gotowe porozumienia między resortem finansów a ministerstwem gospodarki, które regulują zasady przekazywania pieniędzy unijnych. Kolejne porozumienia międzyresortowe zostaną zawarte w najbliższym czasie. Precyzują one zasady, na jakich będzie się opierał przepływ środków po naszym wejściu do Unii Europejskiej. Ich podpisanie umożliwia rozpoczęcie transferu środków z funduszy strukturalnych, a co za tym idzie - przyjmowanie wniosków beneficjentów.

W tym roku na Polskę z Funduszy Strukturalnych i Funduszu Spójności będzie czekało prawie 4,3 mld złotych. Są to projekty polegające na współfinansowaniu, czyli nie tylko strona unijna, ale i państwo będzie musiało wyłożyć pieniądze. Rząd postanowił przeznaczyć na ten cel w 2004 roku ponad 3,6 mld złotych.

- Jeśli jakieś pieniądze z naszego budżetu są sensownie wydawane, to są to właśnie te - powiedział Igor Chalupec, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. - Nie są to środki przeznaczane na konsumpcję, ale na inwestycje - dodał.

Warto jednak pamiętać, że programy, które ruszą po naszej akcesji, będą polegały na tzw. prefinansowaniu. Czyli najpierw będzie trzeba wyłożyć całą kwotę na inwestycję, a dopiero po jej ukończeniu będzie można liczyć na zwrot pieniędzy z funduszy unijnych. Rodzi to sporo problemów, zwłaszcza w przypadku dużych projektów realizowanych przez samorządy terytorialne (oczyszczalnie ścieków, kanalizacja, drogi).

Dlatego rząd przygotował system pożyczkowy, który ma pomóc jednostkom samorządu terytorialnego w absorpcji środków unijnych. Na ten cel Ministerstwo Finansów odłoży 2 mld złotych.