Pierwszą kadencję Putin wykorzystał m.in. do obniżenia podatków i zliberalizowania handlu ziemią, który był zabroniony od czasów rewolucji bolszewickiej z 1917 r. Do tego doszły wysokie ceny ropy naftowej i w rezultacie rosyjska gospodarka rozwija się nieprzerwanie od pięciu lat, a w ub.r. produkt krajowy brutto zwiększył się o 7,3%. Wyraźnie ożywiły się rynki zarówno akcji, jak i obligacji.
Od ostatniego dnia 1999 r., kiedy Borys Jelcyn przekazał władzę Putinowi, indeks moskiewskiej giełdy RTS wzrósł o 359%, najbardziej spośród 59 wskaźników największych światowych giełd. W tym samym okresie rozpiętość rentowności rosyjskich obligacji i amerykańskich papierów skarbowych zmniejszyła się 10-krotnie. Teraz wynosi 260 pkt bazowych, a 30 grudnia 1999 r. sięgała 2693 pkt.
Rekordowe inwestycje
zagraniczne
Innym wyrazem rosnącego zaufania przedsiębiorców do Rosji było to, że w ub.r. zagraniczne inwestycje osiągnęły rekordową kwotę 29,7 mld USD, więcej niż połowę wszystkich środków skierowanych tam od upadku ZSRR w 1991 r. Największą w historii Rosji inwestycją zagraniczną było ulokowanie przez British Petroleum 7,7 mld USD w tamtejszy przemysł naftowy. Ta branża pochłania najwięcej środków, gdyż zarówno zagraniczni, jak i krajowi przedsiębiorcy chcą w jak największym stopniu wykorzystać wysokie ceny ropy.