Wypracowany w 2003. r. skonsolidowany zysk netto był o ponad 21% wyższy niż rok wcześniej. - Poprawę wyników udało się nam osiągnąć m.in. dzięki poprawie procesu likwidacji szkód oraz mniejszemu przyrostowi tworzonych rezerw - powiedział wczoraj Cezary Stypułkowski, prezes PZU (spółki-matki grupy). - Przewiduję, że wynik w 2004 r. będzie niższy, bo grupa wchodzi w proces modernizacji, co będzie skutkować wzrostem kosztów - dodał.
Przychody nieznacznie w górę
Przychody ze składek grupy PZU wyniosły w ub.r. 12,35 mld zł, czyli nieznacznie więcej niż przed rokiem. Na wzrost na poziomie grupy zapracowało PZU Życie (o 4,7%), bo przypis składki brutto majątkowego PZU był niższy o 2,3% niż rok wcześniej. Spółka poniosła straty na portfelu obowiązkowego OC komunikacyjnego. - Jest to efekt obniżek cen, które wprowadziliśmy w połowie ub.r., oraz zmiany struktury portfela, wynikającej z ograniczenia o 90% importu samochodów używanych - wyjaśnił C. Stypułkowski. Według niego, spółka zwiększyła przychody z ubezpieczeń majątkowych, wypadkowych i chorobowych.
Niewielki wzrost przychodów ze składek spowodował utratę kolejnych procentów udziałów w rynku w poszczególnych segmentach - PZU ma obecnie 54% ubezpieczeniowego tortu, a udział PZU Życie spadł do 47,2%.
Inwestycje na Wschodzie