Szeptel wyemitował 4 mln akcji dla wierzycieli, w tym głównych udziałowców: Media Net Interactive, Caterham Financial Management i Towarzystwa Inwestycyjnego Dedal. Konwersja miała objąć zobowiązania o wartości 10 mln zł. Oferta się powiodła. Sąd w Białymstoku nie zarejestrował jednak podwyższenia kapitału. - Akcje zostały opłacone poprzez umowne potrącenie wierzytelności. Tymczasem sąd uznał, że nie może być o tym mowy, a walory zostały pokryte aportem, który powinien być wcześniej zbadany przez biegłego. W prospekcie zwracaliśmy uwagę na niebezpieczeństwo wydania niekorzystnego orzeczenia. Problem w tym, że nie ma jednolitego orzecznictwa sądów w takich sprawach - wyjaśnia prezes Mariusz Pilewski. - Mamy teraz dwie ścieżki do wyboru: albo złożymy apelację, albo uwzględnimy stanowisko sądu. W drugim przypadku powtórzymy procedurę konwersji, uznając, że akcje opłacane są aportem, lub też przeprowadzimy operację tak, aby papiery były opłacane gotówką. Dopiero później doszłoby do zmniejszenia zobowiązań. Zastanawiamy się, które rozwiązanie będzie najlepsze.

Konwersja, jak zapewnia prezes, prędzej czy później dojdzie jednak do skutku - bez względu na czas zarejestrowania podwyższenia kapitału. - Wierzyciele zaczekają - zapewnia prezes Pilewski. Kurs spółki spadł jednak w piątek o 4,3%, do 4,22 zł.

Dobrą informacją dla akcjonariuszy jest umorzenie przez ministra infrastruktury trzeciej, ostatniej raty opłaty koncesyjnej. Miała wartość 2,32 mln euro. Pozytywne rozstrzygnięcie było możliwe, ponieważ firma dokonała w latach 2001-2002 pokaźnych inwestycji (przekroczyły 43 mln zł). Efektem będzie spadek zobowiązań Szeptela o prawie 11 mln zł. - To korzystnie wpłynie na nasze wyniki. W rozliczeniu będziemy mogli zaksięgować zysk w wysokości około 2,3 mln zł. Dojdzie do tego już w I kwartale - mówi prezes Pilewski. Tym łatwiej więc będzie Szeptelowi osiągnąć tegoroczny cel - zysk netto. Zwłaszcza że po sfinalizowaniu konwersji zobowiązań na akcje, spółka będzie mogła zaksięgować zysk finansowy z tytułu umorzenia odsetek w kwocie około 2,5 mln zł.

Spółka poinformowała także o zawarciu ugody z byłym prezesem Michałem Skolimowskim. Należna mu odprawa została zredukowana o 40%, do 520 tys. zł. 100 tys. zł Szeptel już zapłacił, resztę ureguluje w 10 miesięcznych ratach. Jednocześnie strony zrezygnowały z wszelkich roszczeń objętych toczącymi się już cywilnymi postępowaniami sądowymi (giełdowa firma występowała o odszkodowanie wobec byłego prezesa).