Dobre zachowanie giełd europejskich, zwłaszcza rosnącego o 2% frankfurckiego DAX-a, oraz oczekiwania na korekcyjne odbicie sprawiły, że czwartkową sesję główne amerykańskie indeksy rozpoczęły od wzrostu. Ostatnie próby gry pod odbicie kończyły się niepowodzeniem, ale, jak widać, to nie zraża kupujących. W końcu za którymś razem uda się trafić.

Największe szanse na wzrostową korektę są w przypadku rynku technologicznego. Indeks Nasdaq Composite od 3 dni znajduje się na poziomie dolnego ograniczenia kanału spadkowego. Skoro w tym czasie nie doszło do wybicia dołem z tej formacji, więc można oczekiwać wzrostowej korekty. Tyle że potencjał ewentualnego odbicia jest mocno ograniczony. Zakładając nawet, że stronie popytowej uda się domknąć poniedziałkową lukę bessy (1929-1940 pkt), to nie sądzę, żeby była ona w stanie sforsować opór na 1990 pkt (linia bessy, szczyt z grudnia br.). Sytuacja techniczna jest bowiem jednoznaczna, a sygnały sprzedaży mocne. Tym samym spadki powinny być kontynuowane w następnych tygodniach. Dlatego też ewentualna zwyżka ku linii trendu spadkowego będzie doskonałą okazją do powiększenia krótkich pozycji przed kolejną falą zniżek. Falą, która w najgorszym razie sprowadzi rynek do 1760 pkt (38,2-proc. zniesienie całej hossy).

Podczas gdy w Europie i USA inwestorzy wypatrują odbicia, na tokijskim parkiecie utrzymuje się dominacja popytu - dobre zachowanie Nikkei być może należy wiązać z końcówką roku fiskalnego w Japonii (31 marca).

Wtorkowa, już druga w ciągu ostatnich tygodni, obrona szczytu z 20 października ub.r. (11 161 pkt) przez Nikkei sprawia, że z każdym dniem rośnie prawdopodobieństwo pokonania ostatnich maksimów i ataku na psychologiczną barierę 12 000 pkt. Wzrostowa korekta na Wall Street w najbliższych dniach bardzo by pomogła w realizacji takiego scenariusza. Stąd też na razie, posiadacze akcji mogą czuć się bezpiecznie. Na niepokój przyjdzie czas, gdy indeks zejdzie poniżej 11 161 pkt. To stworzy niebezpieczeństwo pokonania znajdującej się w okolicach 11 000 pkt 10-miesięcznej linii hossy.