Na najważniejszym stanowisku dyrektora generalnego nie dojdzie do zmiany. Na czele zarządu nadal będzie stał 49-letni Thierry Breton, był szef koncernu Thomson Multimedia, który funkcję tę piastuje od października 2002 r. Wówczas przejął firmę, znajdującą się w ciężkiej sytuacji finansowej, po Michelu Bonie. Nowy szef wyprowadził koncern na prostą. W ub.r. France Telecom, strategiczny inwestor Telekomunikacji Polskiej, wypracował zysk netto w wysokości 3,2 mld euro, wobec gigantycznej straty, przekraczającej 20 mld euro rok wcześniej. Zadłużenie spadło o ok. jedną trzecią, do 44,2 mld euro na koniec 2003 r.
Na nieco niższych szczeblach doszło jednak do sporych zmian, a wiąże się to np. z pełnym wchłonięciem przez koncern operatora sieci telefonii komórkowej - Orange. France Telecom we wrześniu za 6,6 mld euro skupił z rynku akcje tej spółki. Efektem było zwolnienie z funkcji szefa Orange Solomona Trujillo, który objął stanowisko doradcy członka zarządu FT odpowiedzialnego za telefonię komórkową. Za działalność Orange odpowiedzialny jest teraz Sanjiv Ahuja.
Zmiany dotkną też oddziału internetowego - Wanadoo. Podobnie jak w przypadku Orange, France Telecom złożył w tym roku ofertę na zakup pozostałych akcji Wanadoo. Zaoferował za nie 3,8 mld euro. Działem internetowym pokieruje Didier Lombard. Z kolei Frank Dangeard, były dyrektor zarządzający, będzie odpowiedzialny za finanse spółki.
Ogółem w ramach France Telecom ma działać 5 podstawowych jednostek. Francuzi ogłosili więc podobne plany jak Deutsche Telekom, który również wyodrębni kilka podstawowych działów i zapowiada skupienie się na działalności w telefonii komórkowej.