Po raz pierwszy od czterech sesji zdrożała wczoraj miedź. Ostatnie spadki ceny tego metalu, do poziomu najniższego od miesiąca, były spowodowane obawami, że Chiny na dobre przystąpiły do chłodzenia gospodarki i w rezultacie spadnie tam popyt na miedź. W poniedziałek bank centralny nakazał bankom komercyjnym zwiększyć rezerwy na pokrycie ewentualnych złych długów z dotychczasowych 7 do 7,5% wartości depozytów. To może spowolnić wzrost gospodarczy i inwestycje w II półroczu. Rząd założył przyrost PKB w tym roku o 7%. Jest to zatem o wiele mniej od ponad 9-proc. zwyżek w ostatnich latach. Uczestnicy rynku metali pocieszają się jednak, że 7% to i tak wystarczająco dużo, by utrzymać wysoki popyt na miedź. Wczorajszej zwyżce ceny sprzyjała też informacja, z której wynika, że gdy Chiny zwalniają, przyspiesza gospodarka amerykańska. W styczniu światowy popyt na miedź zwiększył się o 2,1% w porównaniu z pierwszym miesiącem ub.r. Przewodziły temu wzrostowi Stany Zjednoczone - 11%. W rezultacie na Międzynarodowej Giełdzie Metali w Londynie za tonę miedzi płacono 2848 USD, wobec 2822 na wtorkowym zamknięciu. Jedną z przyczyn przeceny miedzi w ostatnich kilku dniach było umocnienie się kursu dolara wobec euro i jena. Wczoraj kurs dolara wzrósł ponownie i osiągnął poziom najwyższy od czterech miesięcy.

O ile zmiany kursów walutowych w pewnym stopniu wpływają na ceny miedzi, to dla cen złota są decydujące. Im dolar mocniejszy, tym kruszec ten staje się droższy dla posiadaczy innych walut. Uncja złota z dostawą w czerwcu staniała na nowojorskim rynku Comex o 7,2 USD, do 400,5 USD.

Drugi dzień z rzędu taniała wczoraj ropa naftowa. Uczestnicy rynku paliwowego spodziewali się bowiem raportu o wzroście zapasów ropy w USA. I rzeczywiście, American Petroleum Institute poinformował o zwiększeniu rezerw w ubiegłym tygodniu, i to znacznym, bo o 10,4 mln baryłek, czyli o 3,6%. Poziom tych zapasów - 302,7 mln baryłek - okazał się najwyższy od sierpnia ub.r. Departament Energetyki przełożył na wieczór publikację swojego cotygodniowego raportu w tej sprawie.

Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w maju kosztowała po południu 32,71 USD, wobec 33,19 USD na wtorkowym zamknięciu. n