Reklama

Elstar Oils chce wejść na rynek biopaliw

Ze Stanisławem Rosnowskim, prezesem Elstar Oils, rozmawia Dariusz Wieczorek

Publikacja: 16.04.2004 09:30

Jak doszło to tego, że spółka zajęła się produkcją olejów i tłuszczów. Czy kupiła prywatyzowany zakład?

W połowie lat dziewięćdziesiątych uznaliśmy, że rynek olejów i tłuszczów, oparty na bazie polskiego rzepaku, jest rozwojowy. Spółka kupiła więc obiekty i zainstalowała w nich nowoczesne linie produkcyjne. Fabrykę ulokowaliśmy w Czerninie koło Sztumu dlatego, że Żuławy są bardzo silnym ośrodkiem produkcji rolnej. Stwierdziliśmy, że będzie to czynnik sprzyjający rozwojowi firmy. Zaczynaliśmy od podstaw i uważam, że to była łatwiejsza droga niż zakup prywatyzowanego przedsiębiorstwa. Nie musieliśmy restrukturyzować istniejącego zakładu, ale od razu zbudowaliśmy efektywną organizację.

Ile firma wydała już na inwestycje w podstawową działalność?

W przetwórstwo olejów, dział rafinacji i modyfikacji w ostatnich trzech latach spółka zainwestowała już ponad 25 mln zł. Do tej pory korzystaliśmy ze środków własnych i długoterminowych kredytów bankowych. Jako była firma inżynieryjno-techniczna inwestujemy o wiele skuteczniej niż konkurenci.

Co skłoniło spółkę do sięgnięcia po pieniądze z rynku giełdowego?

Reklama
Reklama

Potrzebujemy kapitału, który pozwoli nam realizować własną strategię przynoszącą pozytywne efekty i dalej dynamicznie się rozwijać. A taki, moim zdaniem, można znaleźć na giełdzie. Fundusze venture capital czy inwestor branżowy mogą nam nałożyć pewne ograniczenia. Oczywiście, ze względu na cykl inwestycyjny, który jest przed nami, chcę zachować w ciągu najbliższych lat kontrolę nad firmą. To gwarantuje, również naszym inwestorom, realizację przyjętej strategii. Po emisji planowane jest rozszerzenie składu rady nadzorczej spółki o przedstawicieli nowych akcjonariuszy.

Ile pieniędzy potrzebuje Elstar Oils?

Opracowaliśmy program inwestycyjny na najbliższe trzy lata. Został oszacowany na 45-50 mln zł. Tyle pieniędzy chcielibyśmy pozyskać z emisji akcji.

Na co firma wyda środki?

Na realizację kolejnego etapu konsekwentnie realizowanej od kilku lat strategii. Na początku firma skoncentrowała się na zorganizowaniu produkcji surowego oleju rzepakowego. Zbudowała też własne zaplecze surowcowe poprzez długoletnie kontrakty z producentami rolnymi, co jest bardzo ważne w naszej branży. Później dołączyliśmy do tego zaawansowane przetwórstwo olejów. Dzięki niemu możemy osiągać wyższe marże. W latach 2000-2002 zbudowaliśmy oddział rafinacji i modyfikacji olejów, jeden z najnowocześniejszych w naszej części Europy. Środki z emisji chcemy przeznaczyć na rozwój potencjału produkcji oleju surowego i budowę nowego działu produkcji estrów oleju rzepakowego.

Przygotowujecie się do produkcji komponentów do biopaliw. Czy, Pana zdaniem, ten rynek jest bardziej atrakcyjny niż spożywczy?

Reklama
Reklama

Biopaliwa to bardzo perspektywiczny rynek. Wynika to po części z polityki Unii Europejskiej. Dyrektywa nr 30 z 2003 roku zaleca stosowanie w paliwach ciekłych, używanych w transporcie drogowym, dodatków w postaci biokomponentów. Sukcesywnie ma wzrastać ich udział w litrze paliwa: od 2% w 2005 roku do minimum 5,7% 2010 roku. Polska jako członek Unii będzie się również musiała do tego stosować. Mam świadomość złożoności problemu uruchomienia produkcji biopaliw w Polsce. Na razie wszystko idzie we właściwym kierunku. Jest już ustawa o biopaliwach i akty wykonawcze. Możliwości zwiększania produkcji rzepaku w naszym kraju, a więc i estrów oleju rzepakowego, są bardzo duże. Wystarczy spojrzeć, ile aut jeździ po ulicach.

Jakie możliwości produkcyjne i udział w rynku przerobu rzepaku chce mieć spółka?

Polska produkuje obecnie około 1 mln ton rzepaku rocznie, a my w rynku jego przerobu mamy około 5-proc. udział. Rosnące potrzeby przemysłu spożywczego, jak i nowego rynku biopaliw spowodują, że produkcja rzepaku wzrośnie, w ciągu najbliższych 3-5 lat może nawet do 1,5 mln ton rocznie. Chcemy zwiększyć nasz udział do ok. 90-100 tys. ton. To będzie wzrost organiczny, nie planujemy przejęć. Jeśli chodzi o estry, to zakładamy, że Elstar Oils w 2006 roku będzie miał moce produkcyjne minimum 20 tys. ton rocznie.

Czy nie obawiacie się konkurencji na rynku estrów?

Chcemy sprzedawać estry do biodiesla głównie na rynku polskim. Zdajemy sobie sprawę, że konkurencja może być duża. Jako jedni z pierwszych na rynku będziemy mieć przewagę. Możemy też szukać swojej szansy w UE. Dużym perspektywicznym rynkiem są Niemcy. Od początku tego roku u naszych zachodnich sąsiadów do paliw dodawane są biokomponenty. Generalnie w Europie Zachodniej brakuje oleju rzepakowego, i to jest dla nas wyzwanie.

Jak będzie się rozwijać produkcja na potrzeby przemysłu spożywczego? Będziecie z niej rezygnować na rzecz biopaliw?

Reklama
Reklama

Chcemy produkować dla dwóch segmentów rynku: spożywczego i paliwowego. Od wysokości osiąganych marż na każdym z nich będzie zależała wielkość produkcji. Będziemy mogli ją swobodnie przesuwać. Najpierw produkujemy surowy olej, a potem decydujemy o jego dalszym przerobie. Będziemy stać na dwóch nogach, a elastyczność stanie się naszą silną stroną. Jeżeli zrealizujemy plany w terminie, to dział estryfikacji oleju zacznie produkcję już od przyszłego roku. Wtedy pojawią się też pierwsze zyski z tego segmentu działalności.

Odbiorcami produktów firmy są wyłącznie zakłady przemysłowe. Dlaczego nie można kupić Waszego oleju w sklepie?

Ależ można - tyle tylko, że nie znajdzie się na nim naszej nazwy - a nazwę firmy, która jest naszym odbiorcą i dalszym przetwórcą produkowanych przez Elstar Oils olejów i tłuszczów. Jako przykład wymienię oleje naszej produkcji konfekcjonowane dla detalu przez Marlibo, Olmaj, Fax--Pol czy wyroby cukiernicze Wawel, Mieszko, Jutrzenka, Terravita, Flis. Odbiorcami są też producenci margaryn: Unilever, Elmilk czy producenci przetworów rybnych, jak Wilbo, Super Fish. Przyjęliśmy strategię działania w segmencie B2B, ponieważ przynosi ona nam więcej korzyści. Mamy stały rynek odbiorców, a rynek detaliczny w branży jest bardzo konkurencyjny. Nie wydajemy zatem ogromnych kwot na reklamę, zdobycie i utrzymanie klientów.

Spółka w szerokim zakresie stosuje outsourcing. Jakie to daje korzyści?

Główną korzyścią jest to, że zwiększając produkcję, cały czas możemy być małą, sprawną i efektywną organizacją. Obecnie zatrudniamy na etacie poniżej 30 osób. Rzeczywiście, istotną część usług zlecamy sprawdzonym firmom zewnętrznym. Począwszy od obsługi skupu rzepaku, poprzez utrzymanie ruchu w zakładzie i obsługę produkcji, specjalistyczny transport, a skończywszy na usługach finansowo-księgowych. Uważam, że to nasza silna strona.

Reklama
Reklama

Dziękuję za rozmowę.

Analiza SWOT

Silne strony i szanse:

- przejrzysta strategia rozwoju i specjalizacja produkcji

- zaplecze surowcowe i własne magazyny zapewniające skuteczną politykę zaopatrzenia i optymalizacji kosztów

Reklama
Reklama

- długoletnia współpraca z dostawcami rzepaku

- outsourcing - w szerokim zakresie korzystanie z usług firm zewnętrznych

- nowoczesna technologia współtworzona przez spółkę

- oferta produktowa tylko dla przedsiębiorstw

- stabilna pozycja na konkurencyjnym rynku

Reklama
Reklama

- perspektywiczny rynek estrów dla biopaliw w Polsce

- dywersyfikacja działalności: produkcja dla przemysłu spożywczego i paliwowego

- postępujący wzrost wykorzystania oleju rzepakowego

i innych olejów roślinnych w przemyśle spożywczym,

w miejsce oleju sojowego

Słabe strony i zagrożenia:

- brak znajomości marki za granicą

- ryzyko związane z niepowodzeniem emisji, a co za tym idzie, dłuższy horyzont realizacji planów inwestycyjnych

- ewentualne zmiany w regulacji rynku biopaliw, na niekorzyść producentów estrów

- silna konkurencja na rynku ze strony międzynarodowych koncernów

Prezes i główny właściciel

Prezes Stanisław Rosnowski, założyciel firmy i posiadacz 85% jej akcji, jest z wykształcenia inżynierem. Ukończył Politechnikę Gdańską. Pracował w Zakładach Mechanicznych Zamech w Elblągu. Przyznaje, że krępowała go państwowa gospodarka, dlatego w 1983 roku postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Od tego czasu nieprzerwanie prowadzi działalność gospodarczą na własny rachunek. Uważa, że w biznesie, tak jak w technice, konieczna jest precyzja, konsekwencja i pedantyzm. Dlatego prognozy finansowe traktuje równie odpowiedzialnie i rygorystycznie, jak projekty inżynieryjne. S. Rosnowski ma 48 lat. Ceni życie rodzinne, a szczególnie pasjonuje go badanie historii rodziny na tle dziejów Polski. Ma żonę i dwoje dzieci. Lubi odpoczywać aktywnie. Uprawia m.in. marszobiegi, wędrówki piesze, jeździ na nartach i rowerze.

Profil działalności

W 1996 roku firma uruchomiła zakład przerobu rzepaku. Produkcja jest w pełni dostosowana do norm unijnych. W zakładzie wdrożono system HACCP i międzynarodowe normy jakości ISO.

Elstar Oils, którego siedziba znajduje się w Elblągu, ma obecnie około 5-proc. udział w krajowym rynku przerobu rzepaku i osiągnął na koniec 2003 r. ok. 15-proc. udział w rynku produkcji tłuszczów i olejów dla przemysłu spożywczego. Firma, poza zakładem produkcyjnym, dysponuje również magazynami zlokalizowanymi w województwie pomorskim, w których przechowywane są zapasy rzepaku.

Oferta publiczna

Na początku marca Elstar Oils złożył prospekt emisyjny w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Oferującym akcje jest Internetowy Dom Maklerski (IDMSA.PL). Zarząd spółki liczy, że emisję uda się przeprowadzić w maju i zadebiutować na giełdzie jeszcze przed wakacjami. Oferta o wartości około 50 mln zł najprawdopodobniej będzie podzielona na dwie podstawowe transze: dla inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych. Ile spółka wyemituje walorów i o ile podwyższy kapitał, na razie pozostaje tajemnicą. Prezes Rosnowski deklaruje, że od decyzji nowych akcjonariuszy będzie zależało, od kiedy i w jakiej wysokości spółka zacznie płacić dywidendy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama