To pierwszy wzrost zysku NYSE od czterech lat. Niektórzy ten dobry wynik wiążą ze zwolnieniem w ub.r. prezesa Richarda Grasso, który zasłynął z pobierania gigantycznego wynagrodzenia.
Dyrektor generalny NYSE - John Thain - ujawnił wysokość zysku w ub.r. podczas spotkania z członkami giełdy. Wynik znacznie lepszy niż w poprzednich latach uzasadnił m.in. redukcją wydatków marketingowych. Nowojorska giełda wydała w 2003 r. na reklamę 15 mln USD, wobec 27 mln USD rok wcześniej.
Jednak część obserwatorów wiąże poprawę rezultatów NYSE z innym wydarzeniem - odwołaniem ze stanowiska we wrześniu ub.r. prezesa giełdy Richarda Grasso. Od 1998 r., kiedy firma zarobiła 101,3 mln USD, jej wynik netto co roku się pogarszał. Grasso odszedł, gdy wyszło na jaw, że podczas swojej prezesury pobrał aż 139,5 mln USD wynagrodzenia. To pięciokrotnie więcej, niż wyniósł zysk netto w 2002 r. W latach 1999-2001 były prezes otrzymał najwięcej, bo aż 60 mln USD.
John Thain zaprezentował też oficjalnie dwóch nowych członków zarządu giełdy. Są to Richard Ketchum, dyrektor ds. wewnętrznych regulacji, były członek zarządu Citigroup, oraz dyrektor finansowy Amy Butte, dawniej główny ekonomista i dyrektor ds. finansowych w jednym z oddziałów banku inwestycyjnego Credit Suisse First Boston. Nowi dyrektorzy podkreślają, że priorytetem dla nich będzie zwiększenie "przejrzystości" giełdy.
Bloomberg