Analiza wykresu kontynuacyjnego kontraktów na indeks WIG20 z ostatnich czterech miesięcy, podpowiada, że jesteśmy właśnie świadkami zmiany krótkoterminowego trendu na spadkowy. Podobna sytuacja miała miejsce w styczniu, lutym i marcu. Za każdym razem, kiedy kurs kontraktów o około 50 pkt przekraczał poprzedni szczyt, następowało wyhamowanie zwyżki, po czym rozpoczynała się 100-punkotwa przecena. Dzięki temu można teraz na wykresie wyznaczyć kanał wzrostowy, do którego górnego ograniczenia dotarły właśnie futures na WIG20. Znajduje się ono na wysokości 1890 pkt. Pierwszy test tego oporu miał miejsce 13 kwietnia. Zakończył się niepowodzeniem. Nie można wykluczyć kolejnych prób sforsowania tej bariery, ale szanse na trwałe pokonanie tego poziomu wydają się obecnie niewielkie. Dlatego optymiści powinni powstrzymać się obecnie z zajmowaniem długich pozycji. Długoterminowy trend wzrostowy oczywiście cały czas trwa, ale wiele wskazuje na to, że już niedługo inwestorzy będą mogli kupić kontrakty po korzystniejszych kursach. Sugeruje to także część znajdujących się na granicy wykupienia wskaźników technicznych. Zbliżająca się korekta może sięgnąć poziomu 1780-1790 pkt. Tutaj byki powinny ponownie przystąpić do zakupów. Gdyby jednak przewaga podaży przeciągała się w czasie, a WIG20 spadłby poniżej wspomnianego wsparcia, to o zajmowaniu długich pozycji należałoby zapomnieć. Zanegowane zostaną wtedy średnioterminowe sygnały kupna, co zagrozi przeceną o około 300 pkt.

Mniej prawdopodobny, wzrostowy scenariusz będzie się realizował, gdy czerwcowa seria przebije się ponad 1890 pkt. Wybicie z omawianego wcześniej kanału, powinno poskutkować zwyżką o zasięgu podobnym do wysokości tego układu. Będzie można wtedy oczekiwać, że notowania wzrosną do prawie 2050 pkt.