Vodafone, największy na świecie dostawca usług z zakresu telefonii komórkowej, obecny prawie we wszystkich krajach europejskich i w wielu na świecie, zaoferował UMTS mieszkańcom Niemiec oraz Portugalii. Usługi te otrzymają, korzystając z telefonów Samsunga i SonyEricsson. Z kolei T-Mobile, spółka należąca do Deutsche Telekom, wprowadza nowe usługi tylko w Niemczech, a będą one dostępne za pośrednictwem komórek Nokii.
Zarówno brytyjska, jak i niemiecka firma należą do grupy tych podmiotów, które od 2000 r. wydały na pozyskanie licencji UMTS łącznie ok. 100 mld USD. Od tej pory kilkakrotnie opóźniały już wprowadzenie nowej usługi, oskarżając m.in. producentów telefonów komórkowych o zwłokę w dostarczaniu nowych aparatów. Szef Vodafone Arun Sarin jeszcze w tym roku krytykował takie firmy, jak Nokia, SonyEricsson, Motorola czy Samsung, że telefony, które dostarczyły, nie spełniały warunków jakościowych. - Oprogramowanie jest zawodne, aparaty się przegrzewają, a baterie mają zbyt krótką żywotność - mówił w lutym.
Przedstawiciele Vodafone zapowiedzieli wczoraj, że UMTS już w ciągu najbliższych miesięcy dostępny będzie także w innych krajach, w których firma prowadzi działalność. Przed kilkoma miesiącami brytyjski potentat zapowiadał, że nowa usługa będzie dostępna dla wszystkich klientów w Europie najpóźniej we wrześniu, październiku bieżącego roku.
UMTS powoli rusza, ale nie wiadomo, kiedy operatorzy zaczną osiągać z niego korzyści. Według mniejszej brytyjskiej firmy świadczącej usługi bezprzewodowe MMO2, UMTS nie będzie miał większego wpływu na poziom przychodów największych operatorów, jeszcze w 2005 r., a pierwszych korzyści prawdopodobnie będzie się można doczekać za dwa lata.