"Będziemy głosować przeciwko rządowi, ponieważ uważamy, że ten rząd przez rok nie ma szansy na działanie" - powiedział Nałęcz w porannym wywiadzie dla radiowej "Trójki", argumentując, że najpilniejsze sprawy mogą zostać załatwione właśnie do jesieni, a sam rząd nie może liczyć na stabilne poparcie przez rok.
"Największym zagrożeniem dla tego rządu jest jego własne zaplecze polityczne, które w obawie przez wyborami zagłosuje za rządem, ale zaraz potem zaczną się harce i zacznie się wewnętrzny rozkład tego rządu" - powiedział Nałęcz, dodając, że już widać wewnętrzne sprzeczności w ramach samego rządu.
Nałęcz zgodził się, że rząd Belki może uzyskać poparcie w trzecim głosowaniu, kiedy to do uzyskania zaufania Sejmu wystarczy zwykła większość, dodał jednak, że nie da się załatwiać najważniejszych spraw w oparciu o koalicję strachu.
SDPL może lliczyć na 6% poparcia, a SLD na 7%, według nowego sondażu "Gazety Wyborczej", co Nałęcz skomentował, że wynik nie jest najgorszy biorąc pod uwagę jak krótko jego partia jest obecna na scenie politycznej.
SDPL nie wprowadzi dyscypliny w głosowaniu.