Trwająca zniżka jest największa w tym roku. Od szczytu z 13 kwietnia WIG20 spadł już o ponad 7%. Niewiele zostało ze zwyżek z przełomu marca i kwietnia. Wczoraj indeks pociągnęły w dół największe spółki. O 3,6% przeceniono walory Pekao. Potaniały także akcje większości innych banków, w tym BPH (-3,2%) i BZ WBK (-1,3%). Słabo wypadła Telekomunikacja Polska (-2,2%), która jest w tym roku wyraźnie słabsza w porównaniu z WIG20. Inwestorów mogła zaskoczyć duża przecena Prokomu (-4,5%). Dość stabilnie zachowywał się natomiast kurs KGHM (-0,7%), gdyż inwestorzy czekali na jednostkowe wyniki finansowe za miniony kwartał. Opublikowane już po sesji wyniki były lepsze od oczekiwań - zysk netto przekroczył 461 mln zł. To właśnie publikacja rezultatów za I kwartał może mieć wpływ na notowania spółek w najbliższych tygodniach.
Na razie korektę lepiej znoszą średnie spółki. MIDWIG pozostaje na poziomie 1800 pkt. Dzieje się tak dzięki temu, że spadki kursów jednych "średniaków" amortyzują zwyżki innych.
Unia już w cenach?
Moment wejścia Polski do Unii Europejskiej nie tylko nie wiązał się ze zwyżkami notowań akcji, ale także nie zdołał powstrzymać trwającej korekty. Pozytywne efekty akcesji do UE dla giełdowych spółek zostały już w większości przypadków wcześniej uwzględnione w kursach akcji. Także oczekiwany wysoki wzrost gospodarczy w tym roku był przez inwestorów dyskontowany już w trakcie ubiegłorocznej hossy. Nie wiadomo ponadto, na ile zgodna z rzeczywistością była wiara w napływ kapitału zagranicznego, która napędzała zwyżkę na przełomie marca i kwietnia. Część inwestorów zagranicznych mogła wykorzystać wówczas silne zwyżki i duże obroty do realizacji zysków.
Perspektywa wyższych stóp