AIG Bank uzyskał tytuł najefektywniejszej instytucji finansowej 2003 r. Jak udało się spółce osiągnąć ten rezultat?
W ubiegłym roku nasza suma bilansowa wzrosła o 38%. Jednocześnie znacząco poprawiła się jakość portfela kredytowego. Wskaźnik kosztów utworzonych rezerw do sumy bilansowej spadł do 3,7% w 2003 roku, z 5,9% w 2002 roku. To są suche liczby. Za nimi stoi skuteczny marketing naszych produktów, dobrze układająca się współpraca z AIG Credit - naszym pośrednikiem kredytowym, dobre zarządzanie ryzykiem kredytowym, dobre zarządzanie innym ryzykiem finansowym, sprawność operacyjna. To są główne elementy sukcesu.
Jakie wyniki może osiągnąć bank w tym roku? Czy uda się zachować wysoką rentowność i efektywność?
Na przyszłość patrzymy z dużym optymizmem. W Polsce obserwujemy duży popyt na kredyty konsumpcyjne i pożyczki gotówkowe. Wydaje się, że rynek stwarza możliwości wzrostu, a my potrafimy tę szansę wykorzystać. Oczywiście, w okresie dynamicznego wzrostu rynku istnieje niebezpieczeństwo poniesienia się euforii i poluzowania rygorów bezpieczeństwa. Jednak nasza konserwatywna polityka w zakresie zarządzania ryzykiem - nie tylko kredytowym - nie ulegnie zmianie. Dostrzegamy ryzyko dalszego wzrostu rynkowych stóp procentowych. Liczymy wszakże, że uda nam się zachować dwucyfrową dynamikę wzrostu wyniku netto.
Jesteście określani jako bank niszowy. Nie oferujecie bowiem klientom pełnego zakresu usług bankowych. W czym się specjalizujecie?