Jednym z celów Agendy Warsaw City 2010, czyli strategii rozwoju rynku kapitałowego, jest zapewnienie dopływy kapitału do spółek od początku ich rozwoju. Miałyby się tym zająć fundusze venture capital, które kupowałyby udziały w małych firmach. Z kolei udziałowcami podmiotów venture capital byłyby fundusze emerytalne, które kupowałyby ich certyfikaty na rynku publicznym. Zdaniem Igora Chalupca, wiceministra finansów, odpowiedzialnego za przygotowanie Agendy, aby OFE kupowały takie papiery, konieczne są zmiany w przepisach. Chodzi o dozwolone funduszom emerytalnym rodzaje inwestycji oraz limity zaangażowania.
Już można kupować
Tyle, że już w tej chwili OFE mogłoby inwestować w podmioty, operujące na rynku niepublicznym. Mogą kupować bowiem certyfikaty funduszy zamkniętych.
- W obecnej ustawie dozwolona jest większość form inwestycji, poza zakupami udziałów spółek niepublicznych i nieruchomości - powiedział Adam Kałdus, dyrektor departamentu nadzoru funduszy emerytalnych w KNUiFE. - O wiele większym problemem jest to, że nie ma takich podmiotów na rynku.
Zaznaczył jednak, że zmiana limitów nie jest problemem. Jednak co innego może hamować tego typu inwestycje OFE. Chodzi o minimalną stopę zwrotu, której nieosiągnięcie grozi tym, że PTE będzie musiało dopłacać do rachunków klientów funduszu.