Reklama

Hamulcem stopa zwrotu

W strategii rozwoju rynku kapitałowego zapisana jest propozycja zmiany limitów inwestycyjnych OFE, co miałoby im ułatwić zakup udziałów w funduszach venture capital. Nie wiadomo jednak, czy sama zmiana limitów wystarczy. OFE bowiem nie będą chciały kupować papierów takich funduszy, ponieważ utrudnia im to - zapisana w ustawie - minimalna stopa zwrotu.

Publikacja: 08.05.2004 09:26

Jednym z celów Agendy Warsaw City 2010, czyli strategii rozwoju rynku kapitałowego, jest zapewnienie dopływy kapitału do spółek od początku ich rozwoju. Miałyby się tym zająć fundusze venture capital, które kupowałyby udziały w małych firmach. Z kolei udziałowcami podmiotów venture capital byłyby fundusze emerytalne, które kupowałyby ich certyfikaty na rynku publicznym. Zdaniem Igora Chalupca, wiceministra finansów, odpowiedzialnego za przygotowanie Agendy, aby OFE kupowały takie papiery, konieczne są zmiany w przepisach. Chodzi o dozwolone funduszom emerytalnym rodzaje inwestycji oraz limity zaangażowania.

Już można kupować

Tyle, że już w tej chwili OFE mogłoby inwestować w podmioty, operujące na rynku niepublicznym. Mogą kupować bowiem certyfikaty funduszy zamkniętych.

- W obecnej ustawie dozwolona jest większość form inwestycji, poza zakupami udziałów spółek niepublicznych i nieruchomości - powiedział Adam Kałdus, dyrektor departamentu nadzoru funduszy emerytalnych w KNUiFE. - O wiele większym problemem jest to, że nie ma takich podmiotów na rynku.

Zaznaczył jednak, że zmiana limitów nie jest problemem. Jednak co innego może hamować tego typu inwestycje OFE. Chodzi o minimalną stopę zwrotu, której nieosiągnięcie grozi tym, że PTE będzie musiało dopłacać do rachunków klientów funduszu.

Reklama
Reklama

Zwykle bowiem fundusze venture capital przez kilka pierwszych lat działalności nie przynoszą zysków. Czyli - w najlepszym razie - ich papiery byłyby notowane przez długi czas na poziomie ceny minimalnej. Dla funduszu emerytalnego oznaczałoby to zamrożenie części kapitału i możliwość uzyskania wyników gorszych od konkurencji. Czyli - również na niebezpieczeństwo nieuzyskania minimalnej stopy zwrotu, a więc dopłatę.

- To powoduje, że niektóre rodzaje papierów będą kupowane niezbyt chętnie - powiedział A. Kałdus. - W tym - papiery funduszy venture capital.

Na razie się nie opłaca

Sprawę mogłaby rozwiązać likwidacja minimalnej stopy zwrotu, o co zabiegają PTE. Ale takiemu rozwiązaniu przeciwne są i rząd, i KNUiFE. Innym pomysłem byłaby specjalna wycena tego rodzaju inwestycji, która pozwoliłaby funduszom zwiększać ich wartość w czasie. Jednak to mało prawdopodobne - nie wiadomo bowiem, co zrobić w sytuacji, gdy taka lokata ostatecznie przyniesie stratę, a nie zysk, albo zysk będzie niższy od wynikającego w wcześniejszych wycen.

Jednak, zdaniem A. Kałdusa, fundusze prędzej czy później zaczną inwestować w podmioty operujące na rynku niepublicznym.

- Będą to jednak stosunkowo niewielkie inwestycje, rzędu 2-3% aktywów, bo wtedy będą one miały niewielki wpływ na wyniki funduszy - powiedział.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama