Reklama

Listy refundacyjne kością niezgody

Z nieoficjalnych informacji wynika, że około 90% firm farmaceutycznych przystało na propozycję Zespołu do spraw Gospodarki Lekami, działającym przy Ministerstwie Zdrowia, aby obniżyć ceny preparatów wpisanych na listy refundacyjnej.

Publikacja: 12.05.2004 08:56

Trwa debata resortu zdrowia i firm farmaceutycznych, nad problemem, jakie leki mają figurować na listach refundacyjnych. Stanowisko obu stron jest jasne.

Obniżka jest konieczna

Zespół do spraw Gospodarki Lekami działający przy Ministerstwie Zdrowia żąda obniżania cen preparatów, motywując to ograniczonym dostępem pacjentów do leków. W dokumencie Polityka Lekowa Państwa 2004-2008, przyjętym 18 marca br. czytamy: "Od wielu lat udział pacjenta we współpłaceniu za leki refundowane jest znaczący i sięga 33,4% (...). Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przekroczenie 40-proc. udziału pacjentów w kosztach farmakoterapii powoduje ograniczenie w dostępie do leków. Z przeprowadzonych badań wynika, że 23% społeczeństwa polskiego nie realizuje częściowo recept, a 3% w całości". W efekcie resort chce skłonić firmy farmaceutyczne do obniżki cen leków, które przewyższają o 50% cenę najtańszego odpowiednika wpisanego na listy refundacyjne. W przeciwnym razie specyfiki "wypadną" z wykazów.

Większość firm zgadza się

Z nieoficjalnych informacji wynika, że na żądanie przystało około 90% firm, których sprawa dotyczy. - Potwierdzam, że większość spółek zgodziła się ze stanowiskiem Zespołu - wyjaśnia Piotr Błaszczyk, dyrektor departamentu polityki lekowej Ministerstwa Zdrowia. Odmówił jednak ujawnienia precyzyjnej liczby firm akceptujących żądanie.

Reklama
Reklama

Propozycję "przełknęli" przedsiębiorcy, którzy w swoim portfelu mają niewiele droższych preparatów. Gorzej ze spółkami, które mają wiele takich leków. Sprzeciwiają się one zdecydowanie stanowisku resortu.

Jaki wpływ na sprzedaż i wyniki finansowe firm farmaceutycznych miałoby wprowadzenie takiego zapisu? Dokładnie nie wiadomo. Z pewnością spadłaby sprzedaż, pogorszyła się rentowność, zmniejszyło zatrudnienie. - Sprawa jest wciąż w fazie rozmów. Do czasu aż nie zapadną ostateczne decyzje nie podejmuję się komentarza - wyjaśnia Stefan Bogusławski, prezes zarządu IMS Health - agencji monitorującej rynek leków w Polsce.

Mogłoby być jeszcze gorzej

Środowisko farmaceutyczne pociesza się, że resort zdrowia wycofał się z jeszcze bardziej dotkliwej propozycji. Zgodnie z jego pomysłem do wpisu na listy refundacyjne niezbędne byłoby wykazanie, że cena leku jest co najmniej 10% niższa od ceny najtańszego preparatu. - Koszty produkcji leków generycznych wytwarzanych w kraju wzrosły, m. in. na skutek konieczności spełniania wysokich standardów nałożonych przez nowe prawo farmaceutyczne. Pojawienie się takiego zapisu przyniosłoby paradoksalnie efekty odwrotne od zakładanych - czyli poszukiwanych przez resort oszczędności. Ograniczenie firmom krajowym możliwości wdrażania nowych leków generycznych zmniejszy bowiem konkurencję dla droższych leków importowanych, co spowoduje w efekcie wzrost wydatków publicznych i prywatnych na leki - twierdzi Krzysztof Kouyoumdjian, PR manager Polfy Kutno.

Jak to się robi na Węgrzech?

Nie tylko w Polsce dąży się do obniżki cen leków. Rząd węgierski zażądał od firm farmaceutycznych, aby zwróciły do tamtejszego Narodowego Funduszu Zdrowia (OEP) 15% wpływów ze sprzedaży preparatów wpisanych na listy refundacyjne. Zgodziły się na to jedynie 42 spółki. Ze 138 firmami, których sprzedaż stanowi prawie 96% całości rynku węgierskiego, nie udało się dojść do porozumienia. Zgodnie z prawem cenowym rząd począwszy od kwietnia br. zamroził na okres 180 dni ceny wszystkich produkowanych przez te firmy specyfików.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama