Szefowie resortów finansów z 25 krajów Unii postanowili przełożyć do 5 lipca podjęcie decyzji o ewentualnym wszczęciu procedury wobec Włoch w związku z możliwością przekroczenia przez nie limitu deficytu budżetowego. Taka decyzja jest pierwszym krokiem do finansowego ukarania kraju, którego deficyt przekracza 3% PKB. Komisja Europejska uważa, że w tym roku wskaźnik ten we Włoszech będzie większy, co narusza postanowienia paktu stabilizacyjnego.
Pakt uchwalano w czasie dobrej koniunktury z końca minionej dekady. Teraz warunki gospodarcze w całej strefie euro są o wiele trudniejsze.
- Naszym celem nie jest zwiększanie trudności jakiegoś kraju i trzymanie jego głowy pod wodą. Każdy z nas doświadczył kłopotów, doświadcza lub będzie ich doświadczał - powiedział po brukselskim spotkaniu minister finansów Francji Nicolas Sarkozy.
Włochy są jednym z sześciu krajów strefy euro, których deficyt przekracza dozwolone 3%. Odłożenie decyzji o naganie dla Włoch to kolejny dowód słabnącej roli Komisji Europejskiej w przestrzeganiu zasad finansowych unii walutowej. Wynika to z wciąż słabego tempa wzrostu tamtejszej gospodarki.
Decyzja ministrów finansów umożliwia premierowi Silvio Berlusconiemu przedstawienie projektu obniżenia podatków o 12,5 mld euro, co niewątpliwie zwiększyłoby słabnące poparcie dla jego partii przed wyborami samorządowymi i do Parlamentu Europejskiego zapowiedzianymi na 12 i 13 czerwca. Bloomberg