Reklama

Wrocławskie Złotniki dla Kemipolu

Kilka dni temu spółka Kemipol z Polic kupiła znaczną część Zakładów Chemicznych Złotniki we Wrocławiu. Tym samym stała się podmiotem dominującym na polskim rynku, jeżeli chodzi o produkcję preparatów do uzdatniania wody i ścieków.

Publikacja: 13.05.2004 09:13

Kemipol jest polsko-skandynawskim join venture, spółką Kemiry (Finlandia), Zakładów Chemicznych Police oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Na polskim rynku działa od 12 lat. Od dawna Kemipol próbował przejąć część Z.Ch. Złotniki we Wrocławiu. Rozmowy nie były łatwe, ale, jak mówią dobrze poinformowani, dolnośląska firma nie miała wyjścia. Spółka Kemipol kupiła od Złotnik środki trwałe, wartości niematerialne i prawne związane z produkcją koagulantów (preparatów do uzdatniania wody i ścieków). Wartość umowy objęta jest tajemnicą, ale jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, jest to kwota zbliżona do 10-letniego zysku Złotnik z produkcji koagulantów. - Jesteśmy przekonani, że inwestycja w Złotniki to dobry interes dla wszystkich. Myślę, że zainwestowane środki zwrócą nam się w ciągu 4-5 lat - mówi Stig Bache, prezes Kemira Kemwater na Europę.

- Sprzedaż w tej chwili jest optymalnym rozwiązaniem. Kemipol kupił część zakładu, która przynosiła nam około połowy zysku netto. Pozostała nam jednak druga część Złotnik i ją chcemy teraz rozwijać, między innymi dzięki środkom otrzymanym za zakład produkcji koagulantów - twierdzi Jerzy Engländer, prezes Z.Ch. Złotniki.

Wrocławska firma (jest spółką pracowniczą) chce się w najbliższym czasie skupić na produkcji nawozów. Złotniki są drugim światowym producentem azotanu magnezowego, największym w Polsce producentem siarczanu magnezowego. W tym roku uruchomiono udanie produkcję azotanu wapniowego. 60% produkcji sprzedawana jest na eksport.

Kupno przez Kemipol wrocławskich zakładów sprawiło, że policka spółka ma nie tylko dużo szerszy asortyment środków do uzdatniania wody i ścieków, ale też stała się podmiotem dominującym na rynku. - Otwarcie granic powoduje, że na rynku liczą się tylko firmy silne, duże, oferujące całościowe rozwiązania technologiczne i aby skutecznie z nimi konkurować, trzeba stworzyć lepszą od nich firmę lokalną, ale podobną w strukturze do firm wielozakładowych zachodnich - mówi reprezentujący Kemirę w naszej części Europy Josef Linderoth.

Chemiczny potentat z Finlandii

Reklama
Reklama

Kemira jest spółką fińską, ale z zagranicy uzyskuje blisko 85% przychodów. W ostatnich dwóch latach dzięki przejęciom wyraźnie wzmocniła pozycję za Atlantykiem. Kemira wytwarza środki chemiczne wykorzystywane w produkcji papieru i do uzdatniania wody, i w tych dwóch dziedzinach jest w ścisłej światowej czołówce. Ma w ofercie również nawozy - które reprezentują najwięcej, 42% sprzedaży - farby i lakiery, a także katalizatory samochodowe. Na całym świecie Kemira zatrudnia ponad 10 tys. pracowników. W zeszłym roku jej przychody ze sprzedaży wzrosły prawie o 5%, do 2,7 mld euro. Zarobiła na czysto 74 mln euro. Od 10 lat jest notowana na giełdzie w Helsinkach. W zeszłym roku jej akcje zdrożały o 45%, a w tym blisko o 6%. Największym udziałowcem spółki jest fiński rząd, który kontroluje 56% walorów. Dalsze 27% akcji należy do fińskich instytucji finansowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama