Reklama

Belka wzywa do poparcia rządu, zapowiada reformy

Premier Marek Belka powtórzył w expose poprzedzającym wieczorne głosowanie nad wotum zaufania dla rządu, że chce reformować finanse publiczne, walczyć z bezrobociem, efektywnie wykorzystywać fundusze unijne i reformować służbę zdrowia. Dramatycznie wezwał partie polityczne do poparcia dla rządu.

Publikacja: 14.05.2004 12:57

"Polsce potrzebny jest rząd i to rząd sprawny. Musi mieć określoną perspektywę działania. Jeśli teraz rozpocznie się kampania wyborcza, następny rząd i następny Sejm będzie odrabiał policzalne straty przez lata" - oświadczył premier. Belka powtórzył też to, czego oczekują rynki finansowe.

"Nie możemy odstąpić od realizacji programu naprawy finansów publicznych. Jeżeli nie zrobimy tego my, może pojawić się realne zagrożenie dla finansow państwa" - stwierdził.

Plan naprawy finansów publicznych autorstwa wicepremiera Jerzego Hausnera zakłada, że do 2007 roku potrzeby pożyczkowe państwa będą o około 50 miliardów złotych mniejsze. Belka podkreślił, że jego rząd ma być rządem fachowców, którzy obejmują stanowiska na określony czas - jednego roku, by wykonać kluczowe zadania - reformować finanse, efektywnie wykorzystywać fundusze unijne, reformować służbę zdrowia i, co dla wspierającego Belkę Sojuszu Lewicy Demokratycznej najważniejsze, walczyć z bezrobociem.

Premier zapowiedział, że pod koniec 2004 roku liczba bezrobotnych spadnie znacznie poniżej trzech milionów - na koniec marca bez pracy pozostawało 3,266 miliona Polaków, a stopa bezrobocia wynosiła 20,5 procent. Wicepremier Hausner dodał zaś później w Sejmie, że na koniec 2005 stopa bezrobocia może spaść do 16 procent.

Belka podkreślił też, że Polacy dobrze wywiązują się ze swej misji w Iraku. Opowiedział się za jej dokończeniem, tak by w 2005 roku władza w tym kraju mogła trafić w ręce Irakijczyków.

Reklama
Reklama

Belka powiedział też, że najważniejszą sprawą dla gospodarki, która weszła już na ścieżkę szybkiego wzrostu jest teraz ożywienie inwestycji. Zapowiedział wsparcie dla działań zmierzających do pozyskiwania bezpośrednich inwestycji zagranicznych i prywatyzację głównie poprzez oferty publiczne, by wesprzeć rozwój warszawskiej giełdy. Jednak wszystkie jego zapowiedzi stoją pod znakiem zapytania w obliczu niewystarczającego wciąż poparcia dla rządu w parlamencie. Belka może liczyć na 172 posłów z SLD i Unii Pracy.

Do uzyskania wotum zaufania potrzebna jest bezwzględna większość w obecności co najmniej połowy z 460 posłów. Debata parlamentarna, która pokaże zapewne ostateczny rozkład sił przed zaplanowanym na godzinę 21.00 głosowaniem rozpocznie się o 15.00.

Dealerzy mówią, że rynki zdyskontowały już ewentualną porażkę Belki w dzisiejszym głosowaniu, licząc, że jego rząd i tak powstanie, choć dopiero w trzecim rozdaniu, kiedy do zdobycia wotum potrzeba będzie już tylko zwykłej większości. Na razie, jeśli Belka przegra, inicjatywa tworzenia rządu trafi do parlamentu, który będzie miał na powołanie gabinetu dwa tygodnie. Jeśli to się nie powiedzie, w trzeciej rundzie pałeczka wróci do prezydenta, który znów może zaproponować Belkę. Jeśli i tym razem misja zakończy się fiaskiem, 8 sierpnia odbędą się przedterminowe wybory.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama