Hausner mówił w tym tygodniu, że deficyt budżetu w 2005 roku może spaść do 35 mld zł pod warunkiem utrzymania wzrostu przychodów podatkowych przy dobrej koniunkturze oraz pod warunkiem wdrożenia jego planu oszczędności w wydatkach publicznych.

Belka zapowiadał już na początku maja, że tegoroczny deficyt budżetowy będzie mniejszy od planowanych 45,3 mld zł, dzięki rosnącym dochodom budżetu, nie chciał jednak podać dokładnej skali zmniejszenia deficytu.

Deficyt budżetu po marcu 2004 roku wyniósł 26,1% rocznego planu, czyli 11,8 mld zł, wobec 40,0% planu po marcu 2003 roku. Dochody budżetu państwa po trzech pierwszych miesiącach roku osiągnęły poziom 35,998 mld zł, czyli 23,3% planu na cały rok, wydatki zaś 47,803 mld zł (23,9%).

Kilka dni temu wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska powiedziała, że deficyt budżetowy po kwietniu nie wzrośnie w stosunku do marca. (ISB)

ks/tom/kp