Bardzo ciekawy przypadek. Wśród inwestorów panuje wciąż duża dezorientacja i brak przekonania co do dalszego kierunku rynku. Ostatnie dni stały pod znakiem niewielkiej przewagi kupujących, który wynikał jednak ze stopniowego doważania pozycji przez krajowych inwestorów. Wydaje się, że proces odwracania krzywej rentowności będzie postępował. Krajowe fundusze powinny stopniowo wydłużać termin zapadalności swoich portfeli. Spozycjonowanie rynku może być ważniejszym powodem wysokich stóp procentowych na krótkim końcu krzywej, niż "ryzyko RPP".

W piątek, niewielki popyt pojawił się ze strony inwestorów zagranicznych (inwestorów indeksowych), którzy uzupełniają portfele w ostatni dzień miesiąca. Z drugiej strony, na zagranicznych rynkach obligacji wciąż dominują sprzedający. Wydaje się, że wiara w poprawiające się fundamenty, szczególnie w gospodarce amerykańskiej, jest większa niż obawy związane z rosnącymi cenami ropy czy też ryzykiem geopolitycznym. To wciąż ciąży na cenach polskich papierów dłużnych.

Na koniec dnia rentowność

2-letniej obligacji OK0806 była na poziomie 7,42%, 5-letniej DS0509 na 7,47% a 10-letniej DS1013 na 7,26%.