Z nieoficjalnych informacji wynika, że prospekt Cinema City International (CCI) trafił już do KPWiG. To tłumaczy ostrożność, z jaką szefowie spółki wypowiadają się na temat planów na najbliższą przyszłość. - Nie możemy mówić o liczbach. Stosujemy się do wskazówek doradcy - mówił na wczorajszej konferencji Mooky Greidinger, dyrektor zarządzający. Przyznał jednak, że CCI przygotowuje się do publicznej oferty na warszawskiej giełdzie (jej doradcą jest Citigroup). Spółka o planach wejścia na rynek publiczny mówi od dwóch lat.
Jeszcze w październiku ubiegłego roku ITIT był notowany na belgijskiej giełdzie Easdaq. Tamtejszy parkiet został jednak zlikwidowany. Ostatnie transakcje akcjami ITIT były efektem wezwania, które ogłosił większościowy akcjonariusz spółki Israel Theatres, należąca do rodziny Greidingerów, założycieli kinowego holdingu. IT zaoferował 3 dolary za każdą z 2 mln akcji pozostających w obrocie (20% kapitału). Nie wszyscy odpowiedzieli na ofertę.
Jak mówił wczoraj M. Greidinger, obecnie do Israel Theatres należy 89% akcji firmy, a reszta do inwestorów indywidualnych i kilku instytucji finansowych.
Największy udział w przychodach CCI ma projekcja filmów (75%), dużo mniejszy dystrybucja (14%) i sieć wynajmu kaset wideo i DVD (8%). Dwa największe rynki, na których działa CCI, to Izrael i Polska. Generują odpowiednio 43% i 32% przychodów. Dlatego GPW to naturalny rynek dla CCI.
Wielkości ani innych szczegółów planowanej oferty nie ujawniono. M. Greidinger powiedział jedynie, że ma nadzieję na jej przeprowadzenie jeszcze w tym roku. Ze środków z oferty CCI chce sfinansować część inwestycji zaplanowanych na kolejne lata. Do końca 2005 roku zamierza wydać na polskim rynku 40-50 mln euro. W tym czasie zamierza wybudować 10 multipleksów w różnych miastach, o łącznej liczbie 96 ekranów i ponad 19,5 tys. miejsc. - Polska jest dla nas strategicznie najważniejszym rynkiem - mówił M. Greidinger. Podkreślał, że wskaźnik pokazujący, ile razy chodzimy do kina, jest w Polsce nadal niższy niż w innych krajach Europy. W ujęciu statystycznym Polacy chodzą do kina 0,7 razy w roku, podczas gdy na Węgrzech - 1,5 raza, a w krajach Unii Europejskiej (przed rozszerzeniem) - 2,5 razy. Najczęściej do kina chodzą Irlandczycy - 4,5 razy w roku.