Reklama

Na razie w trendzie bocznym

Kierunek WIG20 jest wciąż lekko wzrostowy. Równocześnie jednak niezbyt duża aktywność inwestorów i brak chętnych do odważnych zakupów akcji blue chips nie zapowiadają przełomu. Potencjał tej mozolnej zwyżki może być już na wyczerpaniu, ale wciąż daleko do jednoznacznych sygnałów sprzedaży.

Publikacja: 05.06.2004 09:41

Przez ponad dwa tygodnie większość obserwatorów rynku mówiła o luce bessy z 10 maja. Nie bez przyczyny spodziewano się, że będzie ona miała kluczowe znaczenie dla krótkoterminowej koniunktury. Pokonanie górnej granicy luki - psychologicznej bariery 1700 pkt - miało doprowadzić do zdecydowanego powrotu kupujących. Mogło się wydawać, że inwestorzy wręcz czekają na ten sygnał, by przyłączyć się do gry. Z drugiej strony, odbicie od luki miało skutkować szybką przeceną.

Tak jak często to jednak bywa, powszechność oczekiwań co do konkretnego zachowania rynku powoduje, że rzeczywistość ostatecznie odbiega od modelowego scenariusza. Luka bessy została w pełni zapełniona, a WIG20 nawet przez moment znalazł się na poziomie 1717 pkt (notabene w okolicy szczytu ubiegłorocznej hossy). Fakt ten wcale nie wywołał jednak entuzjazmu i napływu nowych środków na rynek. To nie świadczy dobrze o sile popytu.

Nadal konsolidacja

Dwa tygodnie temu pisałem, że rynek może czekać konsolidacja. Wówczas na wykresie tygodniowym pojawiła się długa biała świeca, która sygnalizowała, że do kontynuacji spadków nie dojdzie tak łatwo. Wnioski te pozostają w mocy. Granice trendu bocznego wyznaczają obecnie wartości: 1600-1700 pkt. Tezę tę potwierdzają obroty. Od czasu zakończenia fali spadkowej aktywność graczy osłabła. Wiele wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu nie dojdzie do rozstrzygnięć. Ruchy indeksu ponownie mogą być niewielkie, a huśtawka nastrojów raczej nie ustąpi miejsca silnemu trendowi. Różnica będzie raczej taka, że teraz generalny kierunek może być lekko spadkowy. Taką możliwość sugeruje oscylator stochastyczny, który tworzy swoistą formację podwójnego szczytu. W sytuacji trendu bocznego takiego jak obecnie oscylatory są zazwyczaj o wiele bardziej przydatne.

Alternatywne scenariusze

Reklama
Reklama

Trudno stwierdzić, czy nawet wyjście WIG20 powyżej 1700 pkt (co wydaje się mniej prawdopodobne) coś zmieni. Sam w sobie może to być zbyt mało wiarygodny sygnał. Za zwyżką o wiele silniej będzie przemawiało dopiero pokonanie 1740 pkt - zniesienie połowy średnioterminowej fali spadkowej. Dodatkowo warto obserwować MACD. Testem dla zwyżki będzie dotarcie przez ten wskaźnik do linii sygnalnej. Ale na razie wydaje się to dość odległa perspektywa.

Trzeba pamiętać, że ostatnia mozolna zwyżka to wciąż jedynie korekta spadków. W tej sytuacji istnieje realne zagrożenie, że WIG20 nie tylko się obniży, ale że "zanurkuje" o wiele szybciej niż zwyżkował od połowy maja. Wówczas wątpliwą podporą może się okazać 1600 pkt.

Jeśli rozpatrywać powyższe scenariusze w kategoriach prawdopodobieństwa, to największe są szanse na lekki spadek i kontynuację konsolidacji w przedziale 1600-1700 pkt. Najmniej prawdopodobny wydaje się natomiast wariant szybkiej zwyżki. Potwierdzają to wykresy notowań największych spółek. Kurs KGHM wybił się z trzytygodniowego kanału bocznego, zapał byków okazał się słomiany. Podobnie od tegorocznych minimów nie może się przekonująco odbić TP. Nie ma kapitału, który by zdecydowanie poderwał cały rynek. Szansa na to maleje wraz ze zbliżaniem się amerykańskich indeksów do silnych oporów w postaci ostatnich szczytów.

Potrzebne silne uderzenie

Jedno wydaje się niemal pewne. Rozstrzygnięcia spodziewać się można dopiero wtedy, gdy indeks z impetem i przy dużych obrotach ruszy w którąś stronę. Jeśli sytuacja będzie wyglądała tak jak w ostatnich tygodniach, to równie dobrze możemy obserwować pokonanie 1700 pkt, jak i spadek do 1600-1650 pkt, a i tak nie będzie to stanowiło wiarygodnych wskazówek w średnim terminie.Sytuacja pozostaje niejednoznaczna także na rynku rozumianym szeroko. Indeks Cenowy Parkietu pomału zbliża się do szczytu z 4 maja. Jeśli uda się go pokonać, szanse byków wzrosną. Dopóki jednak tak się nie stanie, nie można niczego przesądzić.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama