Reklama

MinFin: Deficyt w 2005 roku może być obniżony do 35 mld zł dzięki planowi Hausnera

Warszawa, 09.06.2004 (ISB) - Prognozowany deficyt budżetowy na rok 2005 może być obniżony o ok. 3,2-3,7 mld zł wobec przyjętego w środę w założeniach budżetowych poziomu 38,8 mld zł, wynika z materiałów prasowych przekazanych przez Ministerstwo Finansów. Wynikałoby to z przyjęcia czterech ustaw z tzw. planu Hausnera.

Publikacja: 09.06.2004 17:36

"Gdyby założyć wolę Wysokiej Izby Poselskiej i Senatorskiej do uchwalenia tych czterech ustaw, to można szacować, że dodatkowe oszczędności byłyby na poziomie 3,2-3,7 mld zł i wtedy deficyt oscylowałby w granicach 35 mld zł" - powiedział minister finansów, Andrzej Raczko podczas konferencji prasowej.

Ustawy, które dałyby 3,2-3,7 mld zł oszczędności to: ustawa o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (zwiększająca wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o 1,932 mln zł w 2005 roku); ustawa o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z FUS oraz niektórych innych ustaw (co obniżyłoby wydatki o 530 mln zł w 2005 roku); ustawa o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z tytułu choroby i macierzyństwa (co obniżyłoby wydatki o 243 mln zł); ustawa o zmianie ustawy o zatrudnieniu oraz aktywizacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych (co dałoby oszczędności wynoszące 500-1000 mln zł).

Przy projektowaniu budżetu resort finansów założyło wejście w życie ustaw z planu Hausnera, które uwzględniają nową formułę określenia wydatków Ministerstwa Obrony Narodowej (wg formuły 2% PKB z roku poprzedzającego rok budżetowy), odejścia od corocznej waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych, a także zmiany zasady opłacania składek w systemie ubezpieczeń społecznych dla rolników.

"W doborze ustaw, które uwzględniliśmy w planie wydatków państwa, kierowaliśmy się stopniem zaawansowania prac w Sejmie" - powiedział Raczko.

Rząd przyjął w założeniach, że dochody budżetowe mają wynieść 168,4 mld zł, a wydatki - 207,2 mld zł, co daje deficyt w wysokości 38,8 mld zł, czyli 4,1% PKB.

Reklama
Reklama

Na 2004 rok rząd planuje deficyt w wysokości 45,3 mld zł

Według założeń do budżetu na 2005 rok wzrost gospodarczy prognozowany ma wynieść w przyszłym roku 5,0% wobec przewidywanych na 2004 rok 5,7%. W 2003 roku wzrost PKB wyniósł 3,8%.

?Uwzględniając oczekiwania dotyczące procesów inflacyjnych i zmian kursowych, daje to wartość nominalną PKB na poziomie 878,4 mld zł w 2004 roku i 941,0 mld zł w 2005 roku" - czytamy w materiałach prasowych.

Wkład popytu krajowego do wzrostu PKB wyniesie w 2004 roku 4,7 pkt proc. i 4,9 pkt proc. w kolejnym roku, natomiast wkład eksportu netto - odpowiednio: 1,0 pkt proc. i 0,1 pkt proc.

Zdaniem Raczki wysokie tempo wzrostu gospodarczego będzie mogło się utrzymać, jeżeli wreszcie ruszą inwestycje.

"Założenia do budżetu zakładają przyspieszenie inwestycyjne. W tym roku inwestycje mają wzrosnąć o 8,3%, a w 2005 roku - o 10,8%" - powiedział minister finansów.

Reklama
Reklama

Raczko uzasadnia takie przewidywania cyklem koniunkturalnym, a także wysokim poziomem środków pieniężnych, którymi dysponują przedsiębiorcy.

"Przyjmujemy założenia, że środki te nie będą już martwe" - uważa Raczko.

Jego zdaniem głównymi czynnikami wpływającymi na wzmocnienie procesów inwestycyjnych będzie stabilność polityczna, reforma systemu finansów publicznych, oraz stabilizacja kursu walutowego.

Natomiast prognozowana przez rząd stopa procentowa operacji otwartego rynku ukształtuje się na poziomie 6,2% wobec spodziewanych 5,3% w 2004 roku, czytamy w materiałach prasowych.

Od czerwca 2003 roku podstawowa stopa Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynosi 5,25%.

W kwietniu Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zmieniła nastawienie w polityce pieniężnej na restrykcyjne, co zwiększa prawdopodobieństwo na podwyżkę stóp procentowych.

Reklama
Reklama

Wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner mówił w maju, że spodziewa się podwyżki stóp procentowych już w czerwcu.Rząd przewiduje, że na koniec przyszłego roku stopa bezrobocia na koniec przyszłego roku wyniesie ok. 17,9% wobec prognozowanych 19,0% na koniec 2004 roku.

Na koniec 2005 roku liczba bezrobotnych wyniosłaby ok. 2,8 mln osób.

Stopa bezrobocia wyniosła w kwietniu 2004 roku 20,0% co oznacza spadek o 0,5 pkt proc. m/m. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 3.173,8 tys. osób, czyli spadła o 92,0 tys. wobec końca marca.

Wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner zapowiadał w maju, że stopa bezrobocia będzie wyraźnie spadać w najbliższych latach i na koniec 2005 roku może wynieść już 16,0%. (ISB)

qk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama