Kontrakty zaczęły wyraźnie ciążyć w dół. Przebita została linia krótkoterminowego trendu wzrostowego. Kurs znalazł się też na dolnej krawędzi ostatniej konsolidacji. Dwie czarne świece pod rząd nie świadczą dobrze o sile rynku. Problem polega jednak na tym, że wciąż nie pojawiły się wiarygodne przesłanki, wskazujące na zakończenie trendu bocznego.
Pierwszym sygnałem rozpoczęcia tendencji spadkowej będzie wyraźny spadek poniżej 1670 pkt, czyli wsparcia wynikającego z konsolidacji. Uwiarygodnieniem tego będą sygnały wskaźników. Linia MACD już zaczęła spadać. Przebicie średniej może być już kwestią paru sesji. Potwierdzeniem "narodzin" nowego trendu będzie wzrost ADX, który zniżkuje od połowy maja. Rozstrzygnięciu na korzyść niedźwiedzi sprzyja niezmiennie tygodniowy MACD. Sygnał sprzedaży z połowy kwietnia nie został do tej pory zanegowany.
W porównaniu z marcem i kwietniem w ostatnim czasie wyraźnie spadła zmienność mierzona wskaźnikiem ATR z 14 sesji. Obecnie wynosi nieco ponad 30 pkt, podczas gdy dwa miesiące temu sięgała 40-45 pkt. To sugeruje, że otwieranie pozycji w najbliższym czasie może być bezpieczniejsze - oczywiście pod warunkiem konsekwentnego stosowania zleceń stop-loss.
Bardziej jednoznaczne sygnały sprzedaży pojawiły się na kontraktach na MIDWIG. Kurs zdecydowanie wybił się z trwającej kilka sesji konsolidacji i w efekcie znalazł się blisko dołka z 25 maja (1673 pkt). MACD zawrócił w dół tuż nad linią sygnalną, co w przeszłości było często bardzo niekorzystnym czynnikiem z punktu widzenia byków. Tym sygnałom towarzyszyły spore obroty, najwyższe od blisko trzech tygodni. W średnim terminie o rozpoczęciu trendu spadkowego będzie można mówić po zniżce poniżej dołka z 17 maja - 1637 pkt.