Reklama

Igrzyska powinny pomóc gospodarce

Greccy biznesmeni liczą na to, że sierpniowe igrzyska olimpijskie rozsławią ich kraj. Będą doskonałą okazją do rozpropagowania na całym świecie piękna przyrody, klimatu czy wreszcie kultury starożytnej Hellady. Oczywiście, jeśli nic nie zakłóci rywalizacji sportowców i pobytu setek tysięcy gości.

Publikacja: 12.06.2004 10:16

Również rząd premiera Karamanlisa bardzo potrzebuje sukcesu igrzysk, by utrzymać tempo wzrostu gospodarczego. W ub.r. wyniosło ono 4,2%, podczas gdy średnia dla całej strefy euro była w tym okresie mniejsza od 1%. Do rozpoczęcia zawodów zostały już tylko dwa miesiące. To bardzo mało czasu na nadgonienie sporych opóźnień w budowie obiektów sportowych i rozwianie wszelkich wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa igrzysk. Wobec wciąż utrzymującej się groźby ataków terrorystycznych grecki rząd wyda na zapewnienie bezpieczeństwa miliard euro.

Rosną też inne koszty przygotowań. W sumie na organizację igrzysk przeznaczono z budżetu ok. 13,5 mld euro. O 800 mln euro więcej, niż planowano. Poza tym rząd zainwestował ok. 8 mld euro w budowę nowego lotniska w Atenach, unowocześnienie podmiejskich linii kolejowych i rozbudowę metra. Ponad 4 mld euro pożyczył Grecji na te cele Europejski Bank Inwestycyjny.

Bezrobocie najniższe od lat

Grecka gospodarka już skorzystała z przyznania temu krajowi organizacji igrzysk. Na budowach obiektów sportowych, dróg itp. przybyło miejsc pracy. Stopa bezrobocia w ub.r. wyniosła 9,3% i po raz pierwszy od sześciu lat spadła poniżej 10%. W tym roku wskaźnik ten ma zmniejszyć się do 8,4%, a w przyszłym do 8%. Powinny bowiem owocować doświadczenia zdobyte w czasie przygotowań do igrzysk.

Australijskie spółki zaangażowane przy organizacji olimpiady w 2000 r. w ciągu 15 miesięcy po zakończeniu zawodów zdobyły kontrakty warte ok. 2 mld tamtejszych dolarów. Na to samo liczą greckie przedsiębiorstwa. Firma Terna, która razem z włoską spółką Impegilo zbudowała 24-kilometrowy odcinek linii tramwajowej, już uczestniczy w przetargach na podobne inwestycje na Bliskim Wschodzie i w południowo-wschodniej Europie.

Reklama
Reklama

Grecki rząd w ub.r. wydał 8,5 mld euro na budowę autostrad i linii kolejowych, najwięcej w historii. Dało to widoczną poprawę infrastruktury. Między innymi dlatego Ikea zaczęła budować swój pierwszy supermarket w Grecji. Zlokalizowano go przy autostradzie prowadzącej do lotniska, 33 km od centrum miasta. Za Szwedami powinni przyjść inni, zachęceni łatwiejszym dojazdem i tańszymi działkami bardziej oddalonymi od miasta.

Zawiedli turyści

Turystyka na razie nie odczuła ożywienia spowodowanego przygotowaniami do igrzysk. W ub.r. zagraniczni goście zostawili tam 9,5 mld euro, najmniej od czterech lat. Urlopowicze wybierali bowiem tańsze kraje, takie jak Turcja. Również w I kw. br. w ateńskich hotelach było o 5% mniej gości niż przed rokiem. W roku olimpijskim spodziewano się o wiele większej frekwencji. Hotelarze zainwestowali 950 mln euro, by należycie przygotować się do igrzysk. Teraz za mniejszą liczbę gości winią opóźnienia w przygotowaniach do olimpiady, bo przecież turyści niechętnie odwiedzają place budowy.

Ekonomistów niepokoi rosnące zadłużenie Grecji. Tylko w ub.r. rząd sprzedał obligacje za rekordową kwotę 33,6 mld euro. Deficyt budżetowy już po raz drugi z rzędu przekroczy w tym roku unijny limit 3% PKB. Zaostrzenie polityki pieniężnej niewątpliwie osłabiłoby tempo wzrostu. n

Komentarz:

Nikt nie ma wątpliwości co do tego, że w długim okresie grecka gospodarka skorzysta z olimpiady. Ale nie wiadomo, czy te korzyści będą warte ceny, jaką zapłacono za organizację igrzysk.

Reklama
Reklama

Sounion

40 kilometrów na południe od Aten jest malowniczy Przylądek Sounion. Piękno tego zakątka już Homer opisywał w "Odysei". Do dziś w niezłym stanie przetrwały tam ruiny okazałej świątyni Posejdona. Sounion jest stałym punktem programu turystów przybywających do Aten. Na odwiedzenie go znajdą też zapewne czas podczas trwania igrzysk olimpijskich. Właśnie na nich, zwłaszcza tych bogatszych, liczy największa w Grecji firma nieruchomości komercyjnych Babis Vovos International Construction. Zainwestowała 25 mln euro w zbudowanie tam osiedla 120 domów letniskowych. Po igrzyskach zamierza sprzedawać je po 900 tys. euro. Jeśli się uda, to przebicie będzie ponad czterokrotne.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama