O godzinie 9.31 czerwcowe kontrakty terminowe na WIG20 zniżkowały o 0,78 procent. W tym czasie główne giełdy Europy traciły na wartości w podobnej skali. Według wstępnych wyników, przy frekwencji sięgającej około 20 procent, Platforma Obywatelska wygrała wybory do europarlamentu z prawie 23-procentowym poparciem, zaś rządząca koalicja SLD-UP zajęła piąte miejsce z 9-procentowym poparciem. Na SdPl zagłosowało 4,77 procent wyborców i gdyby wyniki się oficjalnie potwierdziły, ugrupowanie to nie przekroczyło 5-procentowego progu wyborczego. "Świeża reakcja na wynik eurowyborów powinna być pozytywna, głównie ze względu na
skalę poparcia dla Platformy. (...) Mimo wszystko nie sądzę, by rynek akcji poszedł w jakimś zdecydowanym kierunku. Nie spodziewam się dużych zmian indeksów w trakcie sesji" - powiedział Artur Zaręba, makler w CA IB Securities.
Maklerzy dodają, że wracający inwestorzy z długiego weekendu będą analizowali wyniki eurowyborów, głównie w kontekście możliwości przedterminowych wyborów parlamentarnych. "Jedno jest jasne, niedzielne wybory pokazały iż rosną szansę poparcia dla rządu Belki, choćby patrząc na wyniki Socjaldemokracji" - dodał Ołdakowski. Głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki odbędzie się najwcześniej w drugiej połowie miesiąca.
Maklerzy dodają, że część graczy może zaniepokoić dobry wynik partii populistycznych, zwłaszcza Ligi Polskich Rodzin, ale niska frekwencja obawy te raczej może limitować. "Wielu wyborców zlekceważyło wybory. Czarnym koniem okazała się Liga Polskich Rodzin, co pokazuje, że partie populistyczne mają swój mocny elektorat. Co prawda LPR nie ma swojego Leppera, ale jeśli chodzi o treść ekonomiczną nie różni się zbytnio od Samoobrony" - dodał Zaręba. W piątek na giełdzie w Warszawie ceny akcji nie podlegały większym zmianom, a obroty były bardzo małe, gdyż wielu inwestorów wyjechało na przedłużony weekend. W mijającym tygodniu główny indeks stracił na wartości 0,4 procenta.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected];