Zdaniem Marcina Mrowca, ekonomisty z Banku BPH, tak wysoka dynamika wzrostu PPI może przekładać się na coraz szybszą dynamikę wzrostu wskaźnika cen konsumentów, czyli CPI.
?Produkcja przyspiesza i luka między PPI i CPI może się domykać - coraz większe wzrosty PPI mogą przekładać się na silniejsze wzrosty CPI" - powiedział Mrowiec.
Zwrócił on także uwagę, że w przypadku prognozowania wartości bezwzględnych trzeba pamiętać o efekcie bazy.
Mrowiec uważa, że majowy wskaźnik PPI może być najwyższą w tym roku w stosunku rocznym, jeżeli chodzi o poziom bezwzględny.
?Zakładając, że nie będzie już rosła cena ropy ani ceny żywności, inflacja producentów powinna spadać. Oczywiście, wiele zależy także od kursu dolara, w którym kupowanych jest wiele surowców" - powiedział Mrowiec.