Zdaniem ankietowanych przez agencję ISB ekonomistów, inflacja w maju miała wzrosnąć o 2,8-3,0%, przy średniej na poziomie 2,9% r/r.
"Inflacja okazała się wyższa od oczekiwań, głównie z powodu cen żywności, transportu i wyposażenia mieszkań" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA.
I choć w dużej mierze powody takiego wzrostu inflacji można upatrywać w czynnikach tymczasowych, takich jak wejście do Unii Europejskiej (UE), czy też zawirowania na rynku ropy naftowej, to wzrost inflacji, aby nie przełożył się trwale na oczekiwania inflacyjne, wymaga już interwencji banku centralnego.
"Istotnie wzrosło prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych na czerwcowym posiedzeniu RPP. Wręcz nie ma Rada już argumentu za pozostawieniem stóp na dotychczasowym poziomie. Spodziewam się więc wzrostu stóp o 25 punktów bazowych" - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista banku PKO BP.
Do wzrostu inflacji dochodzi też bowiem silny wzrost gospodarczy (6,9% w pierwszym kwartale) oraz sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej.