Poprawa nastrojów na parkiecie amerykańskim (gdzie zgodne z oczekiwaniami dane o inflacji zmniejszyły obawy przed dużą podwyżką stóp procentowych) pozwoliła niemal w ostatniej chwili podciągnąć WIG20 o 0,7% względem poniedziałkowego zamknięcia.

Przez większość sesji panowało jednak niezdecydowanie. Indeksowi nie udało się jeszcze powrócić do poziomu, na jakim był notowany w ubiegły piątek (1672 pkt). Ożywił się jednak nieco handel - obroty akcjami z WIG20 przekroczyły 200 mln zł i były najwyższe od czterech sesji.

W końcówce notowań WIG20 podciągnęły banki: BPH (+3,1%) i BZ WBK (+3,4%). Poprawa nastrojów nie objęła jednak całego sektora bankowego - kurs Pekao spadł piąty raz z rzędu, tym razem o 0,4%. O 1% wzrósł natomiast kurs Telekomunikacji Polskiej, co nie zmienia jednak faktu, że notowania tej spółki znajdują się wciąż w trendzie bocznym.

Względnie słabo wypadł in-deks MIDWIG, spadając o 0,5%. W dużym stopniu przyczynił się do tego taniejący wciąż Stalexport (5%). W jego ślad poszły m.in. Amica (-4%), Kruszwica (-2,9%) i Mostostal Export (-1,9%). Do wyjątków należała Duda, której kurs wzrósł o 1,7% przy sporych, jak na tę spółkę, obrotach (ponad 10 mln zł).