Pierwsze polskie tanie linie lotnicze chcą się skupić na rozwoju przewozów pasażerskich. Rezygnują z czarterów.
Dwóch chętnych
na akcje
Firma planuje też przywrócić połączenia krajowe, które zostały zawieszone kilka miesięcy temu. Chce obsługiwać nowe trasy międzynarodowe. - Brakuje nam samolotów. Prowadzimy jednak rozmowy z inwestorem finansowym. Chcemy pozyskać pieniądze na zwiększenie floty, a także kontynuowanie restrukturyzacji - twierdzi Jan Litwiński, prezes Air Polonii. Transakcja może zostać sfinalizowana na początku lipca. Zarząd spółki nie chce ujawnić, kto będzie inwestorem. Twierdzi, że obejmie on akcje o wartości co najmniej kilkunastu milionów dolarów. Nowy akcjonariusz przejmie najprawdopodobniej kontrolę nad firmą. - Gdyby rozmowy zakończyły się fiaskiem, w odwodzie mamy drugiego chętnego na nasze akcje - zapowiada J. Litwiński. Nie ujawnia jego nazwy.
Wyniki zgodne