Podczas środowych sesji na parkietach europejskich zwracało uwagę duże zainteresowanie akcjami producentów urządzeń dla telekomunikacji. Bezpośrednim powodem były zapowiedzi zwiększonych zamówień, które zamierzają złożyć czołowe amerykańskie firmy telefoniczne. Najchętniej kupowano walory Alcatela i Ericssona. W ślad za nimi zdrożały papiery Philipsa oraz Siemensa, które również są mocno usadowione na rynku USA.

Wyraźny był wzrost notowań giganta branży tytoniowej British American Tobacco dzięki zgodzie władz amerykańskich na przejęcie jej jednostki przez R.J. Reynolds Tobacco. Powodzeniem cieszyły się akcje firmy przemysłu chemicznego Celanese, którą kupuje spółka inwestycyjna Blackstone Group, oraz potentata tej branży BASF - ze względu na spodziewany wzrost popytu na tworzywa sztuczne. Walory Alitalii zyskały, gdyż rząd włoski zdecydował się gwarantować udzielony jej kredyt bankowy. Tymczasem papiery koncernu przemysłowego Alstom zdrożały dzięki nowemu porozumieniu z bankami. Spadły natomiast notowania dystrybutora prasy W.H. Smith w związku zawieszeniem rozmów dotyczących jego przejęcia przez Permira Advisers. FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie wyższym o 0,41%, CAC-40 zyskał 0,54%, a DAX wzrósł o 0,43%.

Na rynki nowojorskie powróciły obawy przed nasileniem inflacji i zaostrzeniem polityki pieniężnej, które przyćmiły nadzieje na większe zyski przedsiębiorstw. Inwestorów niepokoiła też perspektywa przekazania 30 czerwca władzy w Iraku i ewentualnych ataków terrorystycznych.

Spadek notowań firmy edukacyjnej Career Education pobudziło dochodzenie wszczęte przez SEC. W efekcie staniały akcje innych spółek tej branży, m.in. Apollo Group i Corinthian Colleges. Walory wytwórcy lekarstw Mylan Laboratories straciły na wartości w związku z wycofaniem przez spółkę tegorocznej prognozy dotyczącej zysków. Tymczasem zdrożały notowania dostawcy przesyłek ekspresowych FedEx, gdyż oczekuje on lepszych wyników w roku obrachunkowym 2005. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones zyskał 0,8%, a Nasdaq wzrósł o 1,33%.