Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zwróciła uwagę w komunikacie wydanym po zakończonym w środę posiedzeniu, że poziom deficytu budżetu 2005 oparty jest na założeniu uwzględnienia oszczędności z tytułu nieuchwalonych jeszcze ustaw zawartych w planie oszczędnościowym wicepremiera Jerzego Hausnera, tzn. zmiany zasad waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych oraz opłacania składek w systemie ubezpieczeń społecznych.
"Wobec niskiego zaawansowania realizacji Programu stwarza to ryzyko wyższego niż założono deficytu budżetu państwa i w efekcie deficytu całego sektora finansów publicznych" - napisał bank w komunikacie.
W ocenie banku centralnego deficyt kasowy sektora finansów publicznych ukształtuje się w 2004 roku na poziomie 6,5% PKB i będzie zbliżony do wielkości planowanej przez Ministerstwo Finansów.
Narodowy Bank Polski (NBP) powtórzył także, że widzi niebezpieczeństwo przekroczenia w 2004 roku drugiego progu ostrożnościowego w wysokości 55% w relacji długu publicznego do PKB.
"W świetle tego zagrożenia wskazane jest głębsze niż wynika z Założeń, zmniejszenie deficytu budżetu państwa w 2005 r. poprzez istotne ograniczenie wydatków. Brak dostatecznie głębokich dostosowań fiskalnych grozi zahamowaniem wzrostu gospodarczego i takimi reakcjami rynków finansowych, które miałyby charakter proinflacyjny" - uważa bank centralny.