Transition Technologies działa na rynku od 13 lat. Większość pracowników, także założyciel i prezes Konrad Świrski, wywodzi się z kadry naukowej bądź była studentami Politechniki Warszawskiej. Pierwszym zleceniodawcą (w 1991 r.) był amerykański koncern Westinghouse Electric. Firma szukała partnerów, którzy pomogliby jej dostosować oferowane oprogramowanie, m.in. systemy sterowania dla elektrowni, do potrzeb polskiego rynku. Grupa inżynierów, która podjęła się tego zadania, założyła spółkę Transition Technologies. W 1996 r. firma połączyła się z Przedsiębiorstwem Systemów Automatyki Zapis z Ostrowa Wielkopolskiego. Obecnie podmiot ten kontroluje 84% akcji TT. Reszta należy do Joanny Świrskiej, żony prezesa TT.
Nowoczesna oferta
Warszawska firma po kilkunastu latach działalności dopracowała się bogatej palety produktów. W ofercie ma oprogramowanie przemysłowe dla cyfrowych systemów automatyki, rozwiązania do integracji systemów automatyki z systemami informatycznymi czy oprogramowanie optymalizujące proces produkcji. Tworzy rozwiązania dla rynku energii i portale przemysłowe.
Eksport pociągnął spółkę
Od samego początku eksport stanowił dla informatycznej firmy bardzo ważny kanał sprzedaży. - Polski rynek był na początku lat dziewięćdziesiątych za płytki i nie potrzebował tak nowoczesnych rozwiązań - tłumaczy Paweł D. Domański, dyrektor działu rozwoju i handlu. Brak wystarczająco silnej marki spowodował, że TT nie sprzedaje rozwiązań pod własną marką, a jest jedynie podwykonawcą dla światowych koncernów. - Jesteśmy niedużą firmą. W tej sytuacji musimy opierać się na współpracy z liderami branży - mówi Paweł D. Domański. TT dostarcza m.in. wysoko wykwalifikowanych pracowników. Na tym polu głównymi konkurentami firmy są Hindusi.