Hutmen, w ponad 50% kontrolowany przez Impexmetal, buduje grupę kapitałową producentów wyrobów z miedzi. Poza nim jej głównymi filarami będą Walcownia Metali Dziedzice (Hutmen ma 33,3% głosów, a Impexmetal 22%) oraz Huta Metali Nieżelaznych Szopienice (ma 60% udziałów). Część walorów tych firm wrocławska spółka kupiła od swojego inwestora, który pożyczył jej na to 52 mln zł. Zamierza mu zwrócić pieniądze ze środków pozyskanych z emisji.
Przychody - ponad 1 mld zł
Zarząd Hutmenu twierdzi, że grupa kapitałowa umocni pozycję na rynku. Liczy m.in. na efekty synergii i skali, specjalizację i koncentrację produkcji, wyeliminowanie wewnętrznej konkurencji, obniżkę kosztów poprzez wspólne zakupy surowców oraz niższe koszty administracyjne (te spadną o około 6 mln zł w skali roku). - Przewidujemy, że suma przychodów Hutmenu, Dziedzic i Szopienic w tym roku wyniesie około 1 mld 10 mln zł, a EBITDA ponad 44 mln zł. W przyszłym roku sprzedaż wzrośnie o ponad 40 mln zł, a zysk operacyjny powiększony o amortyzację - o 35 mln - powiedział Kazimierz Śmigielski, prezes Hutmenu.
Hutmen najlepiej stoi
W 2003 r. Hutmen miał około 305 mln zł przychodów i 3,4 mln zł zysku netto. Po I kwartale tego roku sprzedaż sięga 101 mln zł, a wynik przekracza 1 mln zł. Gorzej prezentują się WM Dziedzice (ten producent m.in. prętów i rur mosiężnych oraz blach i taśm miał w 2003 r. 27 mln zł straty przy 155 mln zł sprzedaży) i HMN Szopienice (spółka znana m.in. z produkcji taśm miedzianych na pokrycia dachowe poniosła 32 mln zł straty w 2003 r. przy 210 mln zł sprzedaży). Zarząd wrocławskiej spółki zaznaczył, że obie firmy wszystko co złe mają już za sobą. Spodziewa się, że w tym roku zanotują duży wzrost sprzedaży (WM Dziedzice do 273 mln zł, a HMN Szopienice do 346 mln zł) i wyjdą na mały plus.