Najważniejszym wydarzeniem minionego tygodnia była decyzja RPP, o podniesieniu podstawowej stopy procentowej do 5,75%. Początkowa reakcja rynku była dość słaba. Prezes NBP zasugerował bowiem niedwuznacznie, że bardzo realne są kolejne. Inwestorzy powoli dojdą jednak do siebie. Jest wysoce prawdopodobne, że podobnie jak to było w lutym 1995, sierpniu 1997 oraz w listopadzie 1999 tzw. pierwsza podwyżka stanie się średnioterminowym sygnałem kupna, bo wyższe koszty pieniądza są już uwzględnione w cenach akcji.
Jest możliwe, że zaostrzenie polityki pieniężnej przyczyni się niestety do spadku dynamiki zysków netto spółek, zwłaszcza w sytuacji realnego wzmocnienia się kursu naszej waluty. Ale zanim do takiego przekonania dojdą uczestnicy rynku akcji, minie zapewne jeszcze trochę czasu. Na razie bowiem za zwyżkami przemawia wybicie z dołka, dobrze w ostatnich latach funkcjonującego cyklu 11-miesiecznego. Sprzyjać to powinno nadmiernie nawet optymistycznej interpretacji przez inwestorów napływających z otoczenia informacji fundamentalnych. Pamiętać poza tym należy, że przed wyborami prezydenckimi w USA wybrany na kolejna kadencję A. Greenspan nie będzie prawdopodobnie chciał zanadto straszyć wizją kolejnych podwyżek oficjalnych stóp procentowych.
Kluczowe, z punktu widzenia czynników zewnętrznych, znaczenie w najbliższych tygodniach mieć będzie dla nas nie tyle nawet zachowanie indeksów opisujących sytuacje na giełdzie amerykańskiej, ile przede wszystkim koniunktura na giełdach strefy euro. Skoro bowiem decyzja Rady oznacza, iż rozpoczyna się dopiero proces zaostrzania polityki stóp procentowych, a tym samym redukowane mogą być prognozy popytu wewnętrznego, to duże znaczenie mieć będzie odpowiedzieć na pytanie czy w tej sytuacji uda się skompensować ta tendencję poprzez np. wzrost wolumenu sprzedaży eksportowej realizowanej na rynkach UGiW.
Zwróć uwagę:
Softbank - akcjogram przy ważnym wsparciu, długoterminowe kontrakty (CEPiK, PKO BP) stanowią wciąż o wysokiej o atrakcyjności akcji spółki.