Drugim powodem wzrostów było oświadczenie amerykańskiego sekretarza ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Toma Ridge'a, który powiedział, że al-Kaida może planować ataki w czasie kampanii prezydenckiej w USA. Rynek uspokoiła nieco wypowiedź saudyjskiego ministra ds. ropy, Alego Al-Naimiego, który w wywiadzie dla francuskiego dziennika Liberation powiedział, że w razie potrzeby jego kraj może podnieść poziom wydobycia do 10,5 miliona baryłek dziennie z obecnych 9,1 miliona. O godzinie 12.36 sierpniowe kontrakty terminowe na ropę Brent wyceniano na 37,51 dolara za baryłkę, czyli o 26 centów niżej niż w czwartek.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; RM:
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))