Reklama

Majowe dane o deficycie w obrotach bieżących powinny potwierdzić trend - analitycy

Warszawa, 13.07.2004 (ISB) - Majowe o dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących powinny utrwalić dotychczasowy trend, choć pewną niewiadomą pozostaje dynamika importu po wejściu do Unii Europejskiej i wpływ handlu przygranicznego. Ankietowani przez agencję ISB ekonomiści spodziewają deficytu na rachunku obrotów bieżących w wysokości 50-870 mln euro, przy średniej na poziomie 419,8 mln euro.

Publikacja: 13.07.2004 09:59

Prognozowany deficyt handlowy wyniesie według nich od 500 do 1300 mln euro.

Ekonomiści nie są zgodni co do wpływu efektu wejścia do UE na dynamikę eksportu i importu.

"Zarówno dynamika eksportu, jak i importu, była znacznie słabsza w maju niż w miesiącach poprzedzających. Oczekujemy, że eksport wzrósł o 6,5%, natomiast import o 5,5%" - powiedział Paweł Antonik, ekonomista Citibanku Handlowego.

"Powód jest raczej oczywisty - w maju wygasły czynniki związane z akcesją do Unii Europejską" - dodał analityk.

Antonik nie wykluczył jednak niespodzianki w przypadku danych o bilansie. "Nie do końca można stwierdzić, jak dużo przedsiębiorcy zaimportowali na zapas, dlatego też ta dana może być zaskakująca" - powiedział.

Reklama
Reklama

Nieco innego zdania jest ekonomista Raiffeisen Banku, Przemysław Remin.

"Od marca mamy do czynienia z rosnącą dynamikę importu, co jest normalnym zjawiskiem w sytuacji wzrostu gospodarczego. W maju wzrosły obie figury i nie przeszkodziła temu akcesja z Unią Europejską" - powiedział ekonomista.

Deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł w kwietniu 611 mln euro wobec deficytu na poziomie 428 mln euro w marcu (dane zrewidowane).

Deficyt handlowy wyniósł w tym okresie 1.106 mln euro wobec deficytu 744 mln euro (po rewizji) w poprzednim miesiącu. Eksport towarów wyniósł 5.589 mln euro, a import 6.695 mln euro (wzrost o ponad 30% w ujęciu rocznym).

"Trendy wzrostowe w imporcie i eksporcie są wyraźne i długofalowe" - dodał Remin.

Zwrócił on także uwagę, że akcesja do UE przyczyniła się także do wzrostu eksportu polskiej żywności.

Reklama
Reklama

Dwa scenariusze zakłada natomiast Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.

"Albo dane będą świadczyć o pozostaniu w trendzie, albo będziemy mieli znacząco lepszy deficyt handlowy" - uważa Krześniak.

Jego zdaniem wzrost sprzedaży przygranicznej zostanie zrekompensowany wysoką dynamiką importu.

NBP poda dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących we wtorek, 13 lipca.

Mirek Kuk

(ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama