- Od początku roku sprzedajemy bardzo dużo wyrobów do Niemiec, Francji, Holandii i Danii. Ostatnio rozpoczęliśmy również eksport do Norwegii - twierdzi Henryk Chyliński, prezes Projprzemu. - Mimo że stal, z której wykonujemy większość naszych wyrobów, podrożała, nie przeszkadza to nam. Produkcja jest nadal rekordowo wysoka.

Spółka zwiększa również działalność w segmencie usług budowlanych i negocjuje kontrakty na wykonanie kilku obiektów fabrycznych. Rozstrzygnięcia powinny być znane w najbliższym czasie. Jeżeli firma zdobędzie umowy, wejdzie na place budów jeszcze latem tego roku. Przychody z tych kontraktów wpłyną na tegoroczny wynik finansowy. Ich wartość może być istotna.

Po I kwartale Projprzem zanotował 18,6 mln zł przychodów i 685 tys. zł zysku netto. Oznacza to, że w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku spółka poprawiła sprzedaż o 40%, a zysk blisko 9-krotnie. Z naszych informacji wynika, że korzystne trendy utrzymują się. - Nie mogę komentować tych doniesień. Raport finansowy podamy na początku sierpnia - mówi prezes Chyliński. Dodaje, że firma nadal zatrudnia nowych pracowników, a wysoki popyt na usługi i produkcję może zwiastować, że obecny rok będzie dla niej rekordowy.

W piątek kurs Projprzemu wyniósł 10,15 zł (wzrost o 0,5%). Według ostatniej dostępnej analizy, wydanej przez BM BISE (15.04.2004 r.), wartość jednej akcji to 11,60 zł (zalecenie "kupuj").