Aż 1,5 mld euro odpłynęło netto z niemieckich funduszy w II kwartale br. W I kwartale instytucje te zubożały o 7 mln euro. BVI, reprezentujące 70 największych funduszy powierniczych w Niemczech, alarmuje, że jeśli taka tendencja się utrzyma, to w całym roku podmioty te również odnotują odpływ aktywów netto, co zdarzy się po raz pierwszy od 1986 r. Według stowarzyszenia, większość środków, które Niemcy wycofują z funduszy akcyjnych, lokowana jest na bezpieczniejszych rachunkach bankowych, coraz częściej przez internet.

Niemcy znani są ze sceptycznego podejścia do inwestowania w akcje, choć i ich nie ominęła internetowa gorączka zapoczątkowana w drugiej połowie minionej dekady. Rekord, jeśli chodzi o napływ aktywów netto, fundusze zanotowały w 2000 r. Wówczas majątek powierzony im w zarządzanie wzrósł netto o 66 mld euro.

Dlaczego teraz Niemcy rezygnują z akcji? Powodem jest sytuacja gospodarcza. Coraz mniej obywateli wierzy w politykę prowadzoną przez gabinet Gerharda Schroedera (wysokie bezrobocie, problemy systemu emerytalnego), w związku z czym, obawiając się bardziej ryzykownych inwestycji, wybierają bezpieczniejsze rozwiązania. Dowodem na to jest np. lekki wzrost popularności funduszy inwestujących w obligacje. Podmioty te zanotowały w II kwartale napływ aktywów netto w wysokości 7,7 mld euro, o 4% większy niż rok wcześniej.

Coraz popularniejsze stają się wśród Niemców także derywaty, które mogą zabezpieczać przed dekoniunkturą na rynku akcji. Nie ma na razie dokładnych danych, o ile wzrosła popularność tzw. certyfikatów opartych na derywatach, ale analitycy szacują, że zainteresowanie tymi instrumentami zwiększyło się nawet o 50%.

Od kwietnia br. inwestorzy indywidualni w Niemczech mogą też lokować kapitały w funduszach hedgingowych. To na razie ewenement w skali europejskiej. W innych krajach takie fundusze są obecnie dostępne tylko dla inwestorów instytucjonalnych, choć np. Hiszpania już niedługo chce pójść w ślady Niemiec. BVI szacuje, że od kwietnia do końca czerwca drobni inwestorzy ulokowali w funduszach hedgingowych 600 mln euro. Na tej podstawie szacuje napływ środków w całym roku na 1,5-1,8 mld euro. To słaby wynik, zważywszy że przed wejściem w życie nowych przepisów BVI spodziewało się 10 mld euro w skali roku.